FANDOM


Łapaj karpia

Story
FiF STORY
Twórca: funnyFranky
Sezon: 4
Numer odcinka: 2/25
Opublikowano: 12 sierpnia 2016
Chronologia
Poprzedni: Melodia dla nikogo
Następny: Tomato kolor czerwieni

Znów rozpoczynają się wakacje. Chłopcy wraz ze swymi przyjaciółmi udają się na obóz Montiego do miejsca pełnego dziwów, gdzie przeżywają niezwykłe przygody.

Bohaterowie

Lokacje w odcinku

Piosenki w odcinku

Fabuła

Część 1

~Historia Fineasza i Izabeli~

Fineasz siedział na drzewie znajdującym się w jego ogródku. Ułożył się wygodnie na rozłożystym konarze. Zamknął oczy i delektował się słońcem przedzierającym się przez zieloną koronę drzewa. Na jego kolanach spoczywała stara, brązowa gitara. Nagle chłopak usłyszał, że ktoś wspina się na drzewo, a po chwili, że ktoś przysiada się obok niego. Gdy czerwonowłosy otworzył oczy, dostrzegł rumianą twarz Izabelli.

- Cześć Fineasz. Co robisz? - zapytała dziewczyna i jak zwykle uśmiechnęła się słodko.

Chłopak poczuł, że znów coś z jego żołądka podchodzi mu do gardła.

- Witaj Izabello. Nic specjalnego - odparł i uśmiechnął się blado.

- Słyszałam, że już nie chodzisz z Paulin...

- Tak. Rozstaliśmy się.

- Czy to... No wiesz...

- Nie. Paulin powiedziała, że to nic takiego. Zerwałem z nią bo okazało się, że za bardzo się od siebie różnimy. No wiesz ja wolę raczej spędzać czas na dworze, a ona by tylko chodziła po sklepach. Ona słucha... w sumie to nie mam pojęcia jak nazywa się ten gatunek muzyki... Ja jestem fanem „Gwiezdnych Wojen”, a ona w życiu ich nie oglądała, a jak zaproponowałem jej, że wspólnie je obejrzymy to oświadczyła, że woli iść do kina na jakieś romansidło. Dasz wiarę?

Izabella uśmiechnęła się na widok oburzenia na twarzy chłopaka. Czerwonowłosy dostrzegłszy reakcję przyjaciółki, zapytał lekko zmieszany.

- Śmiejesz się ze mnie?

- Nie, nie. Nic z tych rzeczy - odparła natychmiast czarnowłosa. - Ja tylko... Lubię jak się tak złościsz. To takie zabawne.

- Nie ma nic zabawnego w tym, że ktoś nie widział „Gwiezdnych wojen”! - oburzył się chłopak. - To poważne niedopatrzenie w programie nauczania.

Zapadło milczenie. Izabella nadal wpatrywała się w czerwonowłosego z uśmiechem. Chłopak po kilku minutach w końcu złagodniał i też się uśmiechnął.

- A wiesz co jest dzisiaj Fineaszu? - zapytała w końcu Iza

- Hmm... Zastanówmy się - zaczął powoli Fineasz. - Dziś jest sobota. Mamy pierwszy dzień wakacji. No i jedziemy dzisiaj na obóz Monty'ego.

- A co jest poza tym? - dopytywała się Shapiro.

- Hmm... Poza tym? - Fineasz zaczął się zastanawiać. - Urodziny już miałaś. Moje są za miesiąc. Ferb miał urodziny w marcu, Nazz w kwietniu, a tydzień temu była zabawa z okazji urodzin Buforda i Baljeet. Z tego co pamiętam to Fretka urodziła się jakiś na początku lipca... Nic nie przychodzi mi do głowy - oznajmił w końcu.

- Dzisiaj jest nasza rocznica! - zawołała dziewczyna z lekkim gniewem. - Równo osiem lat temu się poznaliśmy!

Czerwonowłosy uśmiechnął się promiennie do przyjaciółki.

- Przecież wiem Izabello. Nie zapomniałem - oznajmił.- Nie mógłbym.

- Więc czego głupa odstawiasz?

Chłopak w odpowiedzi jedynie uśmiechnął się promiennie, co miał zwyczaj czynić w podobnych sytuacjach.

- Mam coś dla ciebie - oznajmił nagle.

Dziewczyna wpatrzyła się w przyjaciela z oczekiwaniem. Chłopak sięgnął do kieszeni i wyciągnął z niej pomiętą kartkę papieru.

- Napisałem to z myślą o tobie.

- Napisałeś dla mnie piosenkę? - zapytała szatynka, a jej oczy zabłyszczały ze szczęścia.

- Tak jakby - odparł trzynastolatek rozkładając papier i zaczynając grać na gitarze jakąś wolną melodię. Po chwili do dźwięku gitary dołączył się cichy śpiew czerwonowłosego.

Mając niewiele lat zwiedzaliśmy świat,
Tworzyliśmy wspólnie zgrane trio,
Ty, ja i piosenka. Pamiętasz?

Przez głowę dziewczyny przetoczyły się wspomnienia wszystkich piosenek, które wspólnie razem stworzyli i śpiewali. Dziewczyna uśmiechnęła się szeroko na te myśli.

Ta piosenka opowiada naszą historię
O przyjaźni dwojga takich jak my,
O obietnicach złożonych w cieniu drzewa,
O tajemnicy skrytej w sercach.

Lubiłem gdy do mnie wpadałaś,
Pytając "Co dziś robisz" do tworzenia zachęcałaś.
Na mój widok promieniałaś, po prostu byłaś.

Po głowie Fineasza hulały obrazy wszystkich wizyt jego przyjaciółki w ogródku. Od pierwszej nieśmiałych odwiedzin, gdy mieli sześć lat, aż po tę ostatnią gdy w końcu podjął jedną z ważniejszych w swym życiu decyzji. Niektóre wspomnienia się różniły, jedne były nieco bardziej zamglone, inne nieco mniej. Jednak wszystkie były szczęśliwe, bo była w nich ona.


Ta piosenka opowiada naszą historię
O przyjaźni dwojga takich jak my,
O obietnicach złożonych w cieniu drzewa,
O tajemnicy skrytej w sercach.

Chciałbym wrócić chwilami do tamtych lat,
Gdy nie ważne było jak zbudowany jest świat,
Gdy liczyło się tylko tu i teraz.

Ta piosenka opowiada naszą historię
O przyjaźni dwojga takich jak my,
O obietnicach złożonych w cieniu drzewa,
O tajemnicy skrytej w sercach.

Lecz wtedy uświadamiam sobie,
Że wiedziałbym mniej o tobie,
A z pamięci nie chcę Cię stracić.

Ta piosenka opowiada naszą historię
O przyjaźni dwojga takich jak my,
O obietnicach złożonych w cieniu drzewa,
O tajemnicy skrytej w sercach.

Na początku daliśmy słowo.
Przyjaźń obiecałem i długo się jej trzymałem,
W zamian twego uśmiechu chciałem.

Oboje świetnie pamiętali ten dzień. Równo siedem lat temu. Właśnie pod tym drzewem, obiecali sobie przyjaźń i wierność.

Ta piosenka opowiada naszą historię
O przyjaźni dwojga takich jak my,
O obietnicach złożonych w cieniu drzewa,
O tajemnicy skrytej w sercach.

Dziś przyszło mi złamać przyrzeczenie,
Dziś kończę, to nieporozumienie.
Zaczynam nową piosenkę.

Oczy Izabelli nieco rozszerzyły się ze strachu. Czyżby Fineasz chciał zakończyć ich znajomość? Puścić w niepamięć wszystkie te lata ich przyjaźni? Nie... Przecież powiedział, że nie chce zapomnieć...

Ta piosenka opowiada naszą historię
O przyjaźni dwojga takich jak my,
O obietnicach złożonych w cieniu drzewa,
O tajemnicy skrytej w sercach.

Teraz składam inne deklaracje,
Serce ma głos, bo Lis miał rację.
Wiedz, że kocham cię...

Dźwięk gitary ucichł. Phineas wpatrzył się z oczekiwaniem w przyjaciółkę.

- Chciałem po prostu w końcu ci o tym powiedzieć - odezwał się po chwili, lekko zachrypłym od śpiewu głosem. - Nie mogę dłużej tego w sobie tłamsić... Ja też cię kocham Izabello. W oczach dziewczyny zabłysły łzy szczęścia.

- Skoro też mnie kochasz... To dlaczego nie chcesz bym była twoja dziewczyną? - zapytała po chwili.

- Nie wiem Izabello. Ja już nic nie wiem. Od spotkaniu z ojcem niczego nie jestem pewny. Wszystko stało się takie jakieś... Pogmatwane. Już sam nie wiem, czy lepiej będzie jak będziemy razem, czy nie. Serce mówi kochaj i bądź kochany, rozum krzyczy strzeż się.

Izabella powoli ruszyła ku przyjacielowi. Pomimo dużej ostrożności byłaby spadła, gdyby czerwonowłosy nie pochwycił jej w ostatniej chwili i nie przyciągnął do siebie, zwalając tym samym swoją gitarę na ziemię.

- Fineasz twoja gitara... - szepnęła Shapiro tuląc się do przyjaciela.

- Gitar mam wiele, ciebie tylko jedną - odparł chłopak.

Oboje spojrzeli sobie prosto w oczy.

- Wiesz Fineaszu - zaczęła powoli czarnowłosa. - Jako tylko twoja przyjaciółka nie mogła bym robić tego - oznajmiła i pocałowała Flynna w policzek. - Ani tego - dodała i pocałowała go w drugi policzek. - A już na pewno nie zrobiła bym tego - powiedziała i dotknęła ust chłopaka składając na nich czuły pocałunek.

Fineasz zamknął oczy i rozkoszował się dotykiem jej ust. Wplótł dłonie w jej gęste włosy i zaczął odwzajemniać pocałunek. Tym razem żadne z nich nie uciekło, żadne się nie wycofało, nikt im nie przeszkodzi

Część 2

~Na obozie~

Część 3

~O tym, jaki z Wielkiej Stopy macho~

Część 4

~Ognikowe sprawności~

Część 5

~Zuch Agent~

Część 6

~Ferb, Nazz i Kryształowe Pole~

Część 7

~Uchwyć chwilę~

Część 8

~Dusza bez duszy~

Część 9

~Lato należy do ciebie!~

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA o ile nie wspomniano inaczej.