FANDOM


Adp2
Rozdział 10

Adoptowana
Steph i Iza w Adoptowanej
Twórca: Sara124
Numer odcinka: 10
Opublikowano: 25 maja 2016
Chronologia
Poprzedni: Rozdział 9
Następny: Rozdział 11

Stephanie mści się na Izabeli za odkrycie jej tajemnicy. Zniesmaczona tym zajściem Celine odwraca się od niej. Amy wciąż obawia się Jasmine. Ferb próbuje porozmawiać z Danny, jednak brunetka nie ma dla niego czasu. Buford chce pogodzić się ze Steph.

Bohaterowie

Fabuła

Zielonowłosy chłopak szedł szkolnym korytarzem. Nagle zauważył brązowowłosą dziewczynę zmierzającą w jego stronę z naprzeciwka. Chłopak uśmiechną się "w duszy", bo jego twarz tradycyjnie nie zdradzała żadnych emocji.
- Hej, Danny. - chłopak powiedział cicho, kiedy dziewczyna już chciała go wyminąć.
- Hej Ferb. - powiedziała zaskoczona, jakby dopiero teraz go ujrzała. Już miała go wyminąć i dalej iść swoją drogą, ale Ferb zatrzymał ją słowami:
- Może wpadniesz do mnie, znaczy nas... znaczy do mnie i Fineasza, dzisiaj po szkole. - powiedział ciesząc się, że udało mu się całkiem dobrze posklejać zdania w obecności błękitnookiej.
Nagle tę parkę zauważyła Paulin Heller. Zaczęła przysłuchiwać się ich rozmowie.
- Ferb, nie bardzo mogę, mam dużo zajęć...
- Zawsze tak mówisz, nie odwiedzasz nas odkąd zaczął się rok szkolny.
- Wiem, ale wiesz, zaczęła się nauka.
- Wiem, też mam dużo nauki, uczę się tego samego co ty.
- Ale ja robię jeszcze projekty do obeef... znaczy na taką jedną stronę. No i mam dużo pracy jako cheerleaderka! Steph - tu Danny chwilę zastanawiała się jakiego użyć słowa: "kazała" jej się bardzo nie podobało, nie chciała dopuścić do siebie myśli, że jakaś rozwydrzona blondyna, coś każde jej robić, a "prosiła"... to słowo po prostu nie pasowało. - ...chciała, żebym znalazła w internecie kilka ciekawych układów tanecznych, zrobiła playlistę z odpowiednią ścieżką dźwiękową i zaprojektowała nowe kostiumy. Steph uważa, że do każdego układu powinnyśmy mieć inny kostium, który odzwierciedlałby to co tańczymy. No i chciała mieć kilka projektów, żeby móc wybrać najlepszy.
- Dlaczego kazała to wszystko robić tobie?!
- Mówiła, że polega na moim guście. - powiedziała Danny, choć nie do końca w to wierzyła. Jednak była ambitną osobą i lubiła podejmować się różnych zadań, przy czym rzadko komukolwiek czegoś odmawiała. Była to głównie jej zaleta, lecz w tym wypadku była to również wada, gdyż Danny dawała się ewidentnie wykorzystywać. - Wybacz, ale nie mogę dzisiaj do ciebie przyjść. Do zobaczenia. - powiedziała i szybko poszła w swoją stronę.
- Taak... - wyszeptał Ferb. - Na razie.
Paulin która przysłuchiwała się tej rozmowie, uśmiechnęła się szeroko.
- Dobra robota Steph. - wyszeptała do siebie. - Pamiętasz o złożonej mi obietnicy.

Izabela weszła do szkoły. Siniak, który sprezentowała jej wczorajszego dnia Stephanie zakryła grubą warstwą makijażu. Mimo to było go widać. Przechodząc na korytarzu widziała ja ludzie szepczą między sobą na jej widok. Starała się nie zwracać na to uwagi.
Podeszła do swojej szafki. Otworzyła ją i natychmiast wysypał się na nią jakiś proszek. To musiał być swędzący proszek Sophie Adventure. Jednak Iza wątpiła by dziewczyna zrobiła jej taki kawał. Jak ona już coś robiła to na skalę globalną. Gdyby ona to zrobiła, swędzące proszki leżałyby na wszystkich szafkach i wysypywałyby się na wszystkich uczniów.
Iza chciała pobiec do łazienki, ale skapnęła się, że jej ręka przykleiła się do klamki w szafce. A co gorsza nie mogła się odkleić.
Skutki proszku przybierały na sile. Iza zaczęła się jedną ręką drapać, a drugą usiłowała odkleić. Z boku wyglądało to co najmniej dziwnie. Inni uczniowie patrzyli na nią i starali się ją omijać z daleka, tak jakby miała wszy lub pchły. Inni po prostu śmiali się mijając ją.
Ku jej rozpaczy właśnie mijali ją Fineasz z Amy. Co ciekawe nie wymienili żadnych złośliwych uwag na jej temat. Jednak kiedy już ją minęli Iza usłyszała głos Amy:
- Widziałeś?
- Widziałem. - odparł Fineasz. - Miałaś rację. To dziwaczka. Dobrze, że zerwałem z nią jakiekolwiek znajomości.
To był szczyt wszystkiego. Iza miała ochotę uciec gdzie pieprz rośnie. Ale przez przyklejoną rękę nie mogła.

Amy i Fineasz właśnie przechodzili korytarzem trzymając się za ręce. Amy szła z duszą na ramieniu. Jej największym problemem teraz była Jasmine. Zarywała do Fineasza. Dobrze, że chłopak kazał jej się odwalić, kiedy zaproponowała mu seks w łazience. Ale panna Milton obawiała się, że mimo to, Jas nie podda się tak łatwo. To była wariatka i nie dało się tego ukryć.
Fineasz i Amy właśnie mijali Izabelę. Blondynka nie zwróciła na Garcia-Shapiro większej uwagi, bo właśnie zobaczyła Jasmine po drugiej stronie korytarza. Lekko szturchnęła Fineasza za ramię i kazała mu się tam spojrzeć. Jasmine chyba próbowała się wspiąć na szafkę. Bóg wie co robiła. Nagle udało jej się wspiąć. Potem zeskoczyła z szafki. Chyba próbowała się zrobić salto, ale zamiast się obrócić, padła plackiem na twarz. Fineasz i Amy oglądali ten "spektakl" z wielką uwagą.
- Widziałeś?
- Widziałem. - odparł Fineasz. - Miałaś rację. To dziwaczka. Dobrze, że zerwałem z nią jakiekolwiek znajomości.

Tymczasem, stojąca niedaleko Stephanie, śmiała się do rozpuku.
- Ha, ha, ha! Patrzcie jak się miota przy tej szafce!
Ariana śmiała się razem ze Steph, ale Celine wyglądała na zniesmaczoną.
- Co jej zrobiłaś? - spytała niewinnie.
- Swędzący proszek Sophie i klej zrobiony przez Mary Stuart. Tu mam rozpuszczalnik. - powiedziała Steph, pokazując małą fiolkę. - Potem ją odkleję, niech się jeszcze trochę po miota.
- Odklej ją teraz!
- Słucham?
- Wybacz Steph, ale ja... Ale to jest po prostu wredne. Tak nie można!
- Tyle razy byłyśmy dla niej wredne, a ciebie teraz zaczyna gryźć sumienie? Teraz, kiedy jesteś mi najbardziej potrzebna?
- Wszystko ma swoje granice. - powiedziała Celine, zabrała fiolkę Steph i zaczęła iść w stronę Izy. Winner nie próbowała jej nawet powstrzymać.
„Zaufałam nieodpowiedniej osobie.” - pomyślała.
Wtedy zobaczyła jak Ariana idzie za Celią.
- Ty też mnie zostawiasz?! - spytała.
- Nie, ja...
- Byłam pierwszą osobą, która się do ciebie zwróciła! Jestem popularna! A pozwoliłam się kumplować ze sobą komuś takiemu jak ty! Wkręciłam cię do najlepszych w tej szkole! A ty chcesz się ode mnie odwrócić i przystać do najgorszych?!
- Nie! Oczywiście, że nie! Chciałam zwrócić uwagę Celi!
- Och, wybacz Ariano. - powiedziała Steph. W jej oczach pojawiły się łzy. Ariana się tym przeraziła, nigdy nie widziała Steph płaczącej. - Wy dwie jesteście moimi największymi przyjaciółkami. Nie zniosłabym gdybyś i ty się ode mnie odwróciła.
Ariana strasznie się wzruszyła słysząc te słowa. Jeszcze te łzy Steph. Naprawdę jej na nich zależało. Celina od jakiegoś czasu rozmawiała na temat Steph z Arianą. Twierdziła, że Steph się nimi wysługuje. A teraz Ariana ma dowód, że to nie prawda! Nie są jej pomagierkami, są przyjaciółkami!
Ariana przytuliła Steph.
- Ja zawsze będę twoją przyjaciółką. - powiedziała. Ariana przytulając Steph, nie widziała jej twarzy. A z twarzy Steph znikły łzy. Były to zwykłe łzy kłamstwa. Na jej twarzy pojawił się szatański uśmiech. Upewniła się, że na lojalność Ariany może liczyć.

Tymczasem Celine poszła w stronę Izy.
- I co? - powiedziała Izabela jadowitym tonem. - Na pewno jesteście w siódmym niebie, prawda? A już szczególnie Steph.
Celine nic nie powiedziała, tylko zaczęła polewać rękę Izy rozpuszczalnikiem.
- Co ty mi robisz? - powiedziała Izabela. Po chwili zrozumiała, że może odkleić rękę od klamki. Spojrzała na Celinę zszokowana. Ta uśmiechnęła się nieśmiało. Izabela nie powiedziała nic, tylko uciekła do łazienki. Musiała coś zrobić z tym swędzącym proszkiem.
Celina pobiegła za nią.
- Zaczekaj! - wołała. Ale Iza nie zatrzymywała się. Mogły porozmawiać dopiero w łazience.
Izabela stała przed lustrem i płukała twarz.
- Słuchaj. - powiedziała Celina. - Naprawdę mi przykro z powodu Steph.
- Oh, teraz zebrało ci się na wyrzuty sumienia? - powiedziała Izabela.
Celina aż się przestraszyła. Iza powiedziała to dokładnie takim samym tonem jak wcześniej Steph. Celina przez chwilę pomyślała, że rozmawia ze Steph w peruce, ale szybko odrzuciła od siebie tę śmieszną myśl.
- Naprawdę bardzo mi przykro. - powiedziała.
- Przepraszam. - odparła Iza. - Powinnam ci podziękować, a nie na ciebie krzyczeć. Dziękuję, że stanęłaś w mojej obronie.
- Naprawdę nie ma sprawy. Miałam już dość Steph.
Iza powinna się zadowolić słysząc to, ale zamiast tego, nie była zachwycona. Trochę zmartwił ją fakt, że jej siostra przebywa w otoczeniu fałszywych przyjaciółek.
- Spokojnie. Poszukam Sophie. Ona na pewno ma coś na ten proszek.
- Dzięki. - odparła Iza uśmiechając się serdecznie. Co ona się przejmuje swoją siostrą? To jej problem jakimi ludźmi się otacza. A Iza właśnie dziś zyskała nową przyjaciółkę.

Stephanie usiadła wygodnie na stołówce. Jej przyjaciółek jeszcze tu nie było. Czekały w kolejce na podanie obiadu. Stephanie już miała zacząć jeść, jednak ktoś się do niej przysiadł. Jednak nie była to Klarisa, ani Paulin, ani Ariana, ani Natalie Middleton, z którą ostatnio dziewczyny zaczęły się zaprzyjaźniać. Nie dosiadła się też do niej żadna dziewczyna. To był chłopak. Buford.
- Czego ty ode mnie chcesz? - spytała.
- Chciałem tylko porozmawiać. Przyjaźnimy się przecież.
- Już nie. - powiedziała blondynka odwracając się od niego i podziwiając jakieś drzewo rosnące za oknem.
- Czy to przez naszą rozmowę na boisku? To przez to się ode mnie odwróciłaś?
- Cicho bądź. Nawet o tym nie przypominaj. - powiedziała znów zwracając na niego swoje wściekłe spojrzenie.

Podobne wściekłe spojrzenia posyłały Sophie i Sophie swoim wrogom, a do niedawna jeszcze przyjaciółkom: Nazz i Christinie.
- Przypomnij mi Sophie, - powiedziała Sophie do Sophie. - Jakie kawały robiły Nazz i Chris od czasu naszego rozpadu?
- Uruchomiły zraszacze na boisku tuż przed meczem. - zaczęła wyliczać Willis. - Oblały podłogę specyfikami Mary, tak, że ludzie zaczęli się po niej ślizgać albo do niej przyklejać. - mówiła dalej. - A na koniec rozpuściły gołębie po całej szkole.
- A ile wynosi nasze saldo kawałów? - spytała Adventure, udając, że rozumie znaczenie słowa "saldo".
- Plus zero.
- To znaczy?
- Od naszego rozpadu nie zrobiłyśmy nic.
- Że co?!

Stephanie westchnęła.
- Nie rozumiesz? - wyszeptała, nie chcąc by ktoś postronny słyszał ich prywatne rozmowy. - Zwierzyłam ci swoje uczucia! A ty tak po prostu je odrzuciłeś.
- Nie, Steph. To ty nie rozumiesz. - powiedział Buford. - Widzisz tylko siebie i swoje zachcianki. Nie rozumiesz, że ktoś może mieć inne uczucia od twoich.
- Zamknij się. - wysyczała przez zaciśnięte zęby.

Blondynka zaczęła nerwowo grzebać widelcem w swoim spaghetti.
- Musimy coś koniecznie zrobić. - mówiła Adventure. - Nie możemy pozwolić im utrzymać się na prowadzeniu.

Celine niepewnie podeszła do stołu przy którym siedziała Izabela, Olivia i Emily.
- Mogę się przysiąść? - spytała.
- No chyba nie. - odparła Emily.
- Siadaj. - powiedziała z uśmiechem Izabela. Jej kuzynka i ruda przyjaciółka spojrzały na nią ze zdziwieniem. Izabela zaczęła im opowiadać co się zdarzyło dziś rano w szkole.

- Mam wrażenie Steph, że za dużo od siebie wymagasz. - mówił Buford. - Znam twoje sekrety, wiem co cię trapi i chcę ci pomóc. Ale nie wymagaj ode mnie, że będę ci tańczył jak mi zagrasz. Nie chcę być twoim chłopcem na posyłki, lecz twoim przyjacielem.
- Nic nie rozumiesz.
- Oh, rozumiem doskonale. Boisz się, że skoro poprosiłem cię abyśmy zostali przyjaciółmi, okażę się totalnym kretynem i rozpowiadam o tym wszystkim, a ty będziesz w takiej sytuacji, jak Izabela. Ale ja nie jestem taki.
- Zamknij się. - wysyczała powtórnie Steph.

Emily uśmiechnęła się do Celine.
- To witaj wśród swoich. - powiedziała. - Przygotuj się na niezłe docinki ze strony Steph. Wiesz do czego jest zdolna. - w tym momencie Thompson spojrzała na blondynkę. Posmutniała, kiedy zobaczyła, że Buford siedzi z nią przy jednym stole. - Nie rozumiem dlaczego on się wciąż z nią zadaje.

- Wymyśliłaś coś? - spytała Adventure.
- Możemy improwizować. - odparła Willis.

- Swoją drogą nie rozumiem czemu tak nienawidzisz Izabeli. - mówił dalej Buford.
- Poznała ten sekret.
- Wszystko w porządku? - spytała Paulin, która podeszła do ich stołu wraz z Arianą.
- Nie rozumiem, - mówił dalej Buford. - czego to tak ukrywasz. Przecież to żaden wstyd, że jesteś...
- Powiedziałam: ZAMKNIJ SIĘ!!! - wrzasnęła Stephanie. Buford, Paulin i Ariana spojrzeli na nią zszokowani. A wraz z nimi spojrzała na nią cała stołówka. Wszystkie rozmowy nagle ucichły. Cisza jak makiem zasiał.
- BITWA NA ŻARCIE! - wykrzyknęła nagle Sophie Willis i rzuciła papką spaghetti w pierwszą lepszą osobę. W ten sposób dziewczyna rozładowała grobową atmosferę, gdyż zaraz wszyscy podłapali jej pomysł i zaczęli obrzucać się jedzeniem.
- Serio? - spytała Adventure.
- Tradycyjne rozwiązania są najlepsze. - stwierdziła Willis z uśmiechem. - Patrz. Wszyscy od razu podłapali tę zabawę.

Stephanie szybko wstała od stołu i ruszyła do wyjścia. Buford chciał iść za nią, lecz Ariana, go zatrzymała.
- Daj jej spokój. - powiedziała swoim niskim przerażającym głosem.

Winner pędziła szybko w stronę wyjścia ze stołówki. Miała tego dość. Miała dość tej szkoły, dość Buforda i dość Celine. Miała wszystkiego dość. W progu, u wyjścia ze stołówki na korytarz o mało co nie zderzyła się z Fineaszem. Szybko go wyminęła i poszła dalej w swoją stronę.
- Kiedy ostatnio rozmawiałaś ze Steph? - spytał Fineasz Amy.
- A wiesz, że nie pamiętam. - odparła.
- Myślałem, że się przyjaźnicie. - powiedział. - Ej, Steph zaczekaj! - wykrzyknął. Amy przewróciła oczami. Czy Fineasz naprawdę musiał się tak troszczyć o samopoczucie wszystkich w tej szkole?
- Odwal się. - powiedziała Winner.
- Wszystko w porządku? - spytał Fineasz, łapiąc ją za rękę.
- Powiedziałam: odwal się! - krzyknęła wyszarpując się z jego uścisku. Nagle ujrzała Amy. Od razu poprawił jej się humor. - Amy. - powiedziała, a na jej twarzy zakwitł uśmiech. - Z tego co pamiętam, potrafisz dobrze tańczyć, prawda?

tbeSara124 Twórczość
Historie
Główne serie
Zastępowe opowieści
Jak zostać ognikiem? | Liderka | Harcówka | Nowa w zastępie | Bitwa zastępów
Fineasz i Ferb po trzynastce
Zerwanie | "Izabelo jesteś genialna" | Pierwszy pocałunek | Tyle starań... | Załamanie | Agent Stefa | Powoli wszystko się wyjaśnia | Bal | Przygotowania do imprezy | Osiemnastka Fretki | Lot do Paryża | Uroki spaceru | Tajemnicza nieznajoma | Czerwone oczy | Coś jest nie tak | Wojna? | Parami | Ostatnia wiązka | Zmartwienia Stephanie | Lot | Konkurs
...i Nicol
Nastoletnie problemy | Irving z przyszłości | Chodzi o czas! | Historia Nicol | Historia Nicol - ciąg dalszy | Zakupy | Taniec | Randka | Mieszkanie | Vanessa | Koszykówka | Dziewczyna ze zdjęcia | Skrytobójca | Ten wyjątkowy | Urodziny Dundersztyca | Przez drugi wymiar | Stary przyjaciel | Bitwa i psychol | Przeprowadzka | Maskotka | Ferbanie | Mecz | Zdrada | Prawda w oczy kole | Dzika piękność | Sekrety Izabeli | Plan Izabeli | Zranione serce | Tajemnica wyszła na jaw | Prawda | Wszystko się kiedyś kończy | Problemy Fineasza | Przemytnicy | Gang | Święta | Nowy rok | Równonoc | Podejrzana | Początek niebezpieczeństwa | Ucieczka | Wojna gangów | Nowy początek | Podwójne urodziny | Wypadek | Znajoma | Weselisko | Plany na przyszłość | Pożegnania | Dzieci | Ciąg dalszy nastąpi
Tajemnice pamiętnika Izabeli
Emily | Kuzynostwo | Wyjaśnienia | Sekret Van Stommówny | Florencja | Alternatywna linia czasu
Inne powiązane
Shiri - dwa wymiary | Gadka szmatka
Inne serie
Adoptowana
Wstęp | Rozdział 1 | Rozdział 2 | Rozdział 3 | Rozdział 4 | Rozdział 5 | Rozdział 6 | Rozdział 7 | Rozdział 8 | Rozdział 9 | Rozdział 10 | Rozdział 11
Sacrum
Srebrny sedes | Zrujnowane marzenia | Horyzont zdarzeń
Letni sen: Asia jest super
Zdjęcie
Złoty sedes | Wszystko zaczęło się od kartkówki | Czas to pieniądz | Detektywów dwóch
Ocean Niespokojny
Seria opowiadań pisana z Asią
Opowiadania pierwszego wymiaru
Lemury, pistolet i proszek - czyli jak rozzłościć Stephanie | Ogórki, wesele i lekarz - czyli jak wytrącić Fretkę z równowagi | Miłość i krew - czyli jak przetrwać wojnę
Opowiadania drugiego wymiaru
Nieobecność | Obecność | Strach
Inne
Dwuwymiarowe zamieszanie
Seria opowiadań pisana z Asią i Franką
Mieszanina niejednorodna
Granica wymiarów i wytrzymałości psychicznej|
|Nowe funkcje smartfona|Wymiarowanie|Facebook ponad wymiarami|Siostra-bratnia-dusza-ja|Plany, plany i niewypały|Brat pierwsza klasa
Historie pełnometrażowe
Io | Ferbella | Zagadka porwanej dziewczyny cz. 1 | Zagadka porwanej dziewczyny cz. 2
Historie pisane na czacie
Klątwa czerwonej myszy | Historia gadających krów | Sporty ekstremalne | Zdrada i śmierć pozostałych
Serie, w których pisaniu brałam udział
Podróż z Totalną Porażką |
| Nasza 6 podbija trasę | Niedaleko | Ucieknij z kicia | Wielka imprezka cz.1 | Wielka imprezka cz.2 | Zostało ich 4 albo 5 | Półfinałowe wyzwanie | To już wielki finał
Odcinki/piosenki, w których pisaniu brałam udział
Dziękujemy, że jesteś tu też
Bohaterowie
Pierwsze pokolenie
Nicole Strong | Stephanie Winner | Klarisa Windy | Dylan Milington | Michael Jenkins
Drugie pokolenie
Shiri Flynn | Justin Flynn | Katrin Morgan | Florencja Van Stomm
144 pokolenie
Jake Flynn | Emily Fletcher | Demi Delonds | Alin Delonds
Drugi wymiar
Nicole Strong | Stephanie Winner
Postacie na konkursy
Cate Blue | Omar El-Saeidi | Omar El-Saeidi | Kelly Tjinder | Bruse Van Stomm | Marlene Du Bois
Inne
Piosenki
Piękne zło | Spadniesz w dół! | Normalnie żyć | Poczekaj chwilę! | Kiedy się zakocham | Wystarczy znaleźć drzwi | Wybacz | Tylko ty i ja
Organizacje
Zastęp ogników 46485 | Cheerleaderki | Banda szkolnych żartowniś
Przedmioty
Pamiętnik Izabeli
Miejsca
Harcówka 46485 | "U Róży"
Poza fanonem FiF
Oryginalne uniwersa
9 wymiarów
Sto procent mózgu
Inne fanony
Miraculum
Bohaterowie
Edith Frasinati | Zabb | Paulina Soler | Kamma | Fenny | Tosuu | Dentte | Korra
Historie
Jednostrzałowce
Niepowstrzymani
Wiadomość | Derpy roku | Tam, gdzie latają Akumy | W świecie Fan-Fiction | Dzieje Plaggi i Ed | Zdemaskowana | Mistrz kierownicy
Nieobecni
...
Niewolni
...
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.