FANDOM


Całe osiedle Cię słyszy

No Screenshot 2
Autor: XRubinx
 One-short autorstwa XRubinx.

UWAGA! MOŻE ZAWIERAĆ PRZEKLEŃSTWA (BO ZAWIERA).

Opis

Stefa ciągle wysyła Fretce bezsensowne zdjęcia, np. ,,moja noga" czy ,,moje oko hejka". Fretka postanawia zemścić się na koleżance, więc organizuję słowną potyczkę przez telefon.

Bohaterowie

Fabuła

UWAGA!
Poniższy tekst może zawierać wątki i/lub słownictwo niestosowne do twojego wieku.
Czytasz na własną odpowiedzialność.

Pokazany jest widok z domu Fineasza i Ferba. Fretka siedziała w swoim pokoju. Nagle runęla na łóżko. Z telefonu rozległ się dźwięk dzwonka:

Facet śpiewający w dzwonku: TAŃCZ TAŃCZ, TAŃCUJ BEJBE JESTEŚ ZGRABNA CALL ME MAYBE!

Fretka podnosi telefon. Próbowała się do niej dodzwonić Stefa.

Fretka: Halo, czego chcesz?

Stefa: Chciałam Ci tylko powiedzieć, że nie masz prawa mi zabraniać wysyłać do ciebie zdjęć. Będę to robić, bo taki wypirdek jak TY jest tylko małą przeszkodą na drodze.

Fretka: Na drodze do czego? Do tego, żeby wkurzyć wszystkich ludzi? Pomyśl ile ludzi to wnerwia, mogę zacząć wyliczać!

Stefa: Na drodze do tego, żeby być sławna!

Fretka: Wyliczam: Coltrane, Jeremiasz, moi upiorni bracia, połowa ogników, Jenny i JA!

Jenny: Ej, ja tu jestem! Fretka, chce ci powiedzieć, że JA też Ci wysyłam te rzeczy!

Fretka: Nie oszukuj idiotko, nie wysyłasz!

Jenny: ZABLOKOWAŁAŚ MNIE, CHOLERNY TABORECIE!

Stefa: Fretka, ty nie wysyłasz takich rzeczy, bo nie masz co pokazywać. Jesteś taka biedna, że na obiad, śniadanie i kolację jesz sproszkowane kaktusy...

Fretka: ...które są warte miliony!

Stefa: A pamiętasz te urodziny Emmy? Ja miałam ładną sukienkę, byłam jakoś uczesana, miałam kolczyki, naszyjnik z opali a do tego ten wianek. Ty zrobiłaś z siebie pośmiewisko.

Jenny: Zrobiłaś z tej twojej słomy na łbie jakąś psią kupę, ubrałaś się w tą czerwoną szmatkę, niby posypałaś ją brokatem i sorka, to tyle.

Fretka: Kobieto, trzy słowa -- obudźsię.com! Ty się wypindrzyłaś jak rosyjska panna do towarzystwa!

Jenny: My byłyśmy przynajmniej oryginalne, a ty jesteś prostaczką. Nie stać Cię nawet na ładne ubrania, ani na rzeczy do pokazania na Snapie.

Fretka: RZECZY DO POKAZANIA NA SNAPIE?? Won do książek, a nie robicie karierę jako zawodowe kopiarki!

Jenny: Jesteśmy oryginalne. Ty nie.

Stefa: Przestań robić z siebie wariatkę, odblokuj nas!

Jenny: A pozatym, Ty i te całe Ogniki macie jakąś chorobę psychiczną! O 22 wysyłacie nam snapy, jak skaczecie na trampolinie i jak robicie fikołajki. Nikogo nie obchodzą wasze durne party!

Fretka: Nikogo nie obchodzą wasze oczy i nogi, i to 24 godziny na dobę!

Stefa: My Ci nie wysyłamy tego aż tak dużo.

Fretka: Już to widzę...

Jenny: Fretka, powiem tak. Odblokuj nas, inaczej powiemy twojej matce. Nie chce, żebyśmy tak walczyły. A pamiętasz tą sytuację z nutellowym kotem?

Fretka: Ten mem o kocie pływającym w jeziorze Nutelli?

Jenny: Tak. Ty i Stefa przesłałyście go dalej w tym samym czasie, a później kłóciłyście się o to, do ilu osób dotarł ten mem. Na końcu się okazało, że klikając pośpiesznie, wysłałyście go tylko do mnie.

Stefa: Zapomnij o tym, to było głupie.

Jenny: Ostatnio o wszystko się kłócicie. Niedługo zaczniecie kłócić się o Jeremiasza i Coltrane'a.

Fretka: JEREMIASZA?

Stefa: Tak, twój ukochany Jeremiasz. Masz z nim tyle plakatów, zdjęć...

Fretka: NIE MÓW O NIM!

Stefa: Masz w szafie jego ołtarzyk składający się z jego wyżutej gumy, szczoteczki, jabłka, bandaża i majteczek, a jak nikt nie widzi....

Fretka: PRZESTAŃ NATYCHMIAST! WIEM, O CZYM CHCESZ POWIEDZIEĆ!

Stefa: Jak nikt nie widzi to bierzesz jego najbardziej realistyczny plakat i wiesz.... po prostu musisz to zrobić.

Fretka: Brawo, wyjawiłaś tajemnicę. Wal się.

Jenny: No widzicie.

Fretka: Jenny, to po co z nami rozmawiasz? Chciałyśmy ze Stefą wyrównać rachunki. ZE STEFĄ. Nie z Tobą.

Stefa: Poczwarko, ze mną też możesz się rozłączyć. Nikt Cię nie lubi, a to, że te Ogniki się z Tobą trzymają, to jest albo chory żart albo cud od Boga.

Fretka: Nie wyzywaj ich.

Stefa: BĘDĘ! Ogniki to suki a Jeremiasz jest gejem!

Fretka: O TY! Coltrane czy tak, czy siak nie jest Twoim chłopakiem.

Jenny: Szkoda strzępić ryja, Fretka. Jesteś beznadzieją porypaną idiotką, bo bronisz swojej cholernej prywatności, której nie masz. To nie ma w ogóle sensu. Myślę, że nasz wyzywasz, bo masz kompleksy i nikt Cię nie lubi. My też nie.

Fretka: Dziękuję za marnowanie mi czasu. Jesteście grubymi, głupimi, chorymi POCZWARAMI.

Stefa: Fretka...

Fretka: CZEGO CHCESZ?!

Stefa: Całe osiedle Cię słyszy.

Pokazany jest widok Stefy i Jenny siedzących na ławce na jakimś osiedlu przy telefonie, a za nimi stoi tłum dzieci, słuchających rozmowy. Okazuje się, że dziewczyny włączyły tryb głośnomówiący.

Odcinek się kończy.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.