FANDOM


Zapis archiwalny usuniętej strony - link.


archiwalne12


No Screenshot 2
Twórca: AgataTheNinja
Numer odcinka: 14
Angielski tytuł: Blonde and her nasty cousin
Opublikowano: 27.02.2015
Chronologia
Poprzedni: Dzień na plaży
Następny: Maszyna miłości
Odcinek stworzony na Użytkownikową Rywalizację.

Odcinek serii Fineasz i Ferb - Szalone wakacje Seleny.
Fineasz i Ferb spędzają czas w swoim ogródku w towarzystwie Izabeli i Seleny. Spokój burzy nadejście energicznej, blondwłosej Celine i jej kuzynki Ariany, która jest zakochana w Finie...

Bohaterowie

Fabuła

Był to zwyczajny, letni dzień. Fineasz i Ferb siedzieli w swoim ogrodzie i dyskutowali o tym co mogli by dzisiaj zbudować. Izabela jadła sobie jogurt z kawałkami owoców. Pod drzewem można było dostrzeć Selenę, która rozwiązywała sudoku. Nagle do ogródka Flynn-Fletcherów z impetem wpadła niska, blondwłosa dziewczyna.

Dziewczyna: SIEMANO ZIOMALE!!!

Fineasz: No witam, witam. Iza: Hej...

Dziewczyna: *Patrzy Selce prosto w oczy* Ooo a ty kto?

Selena: J-jestem Selena...kuzynka Izy...

Dziewczyna: Aha, okej. Ja jestem Celine. *Myśli* Kuzynka Izabeli...Aria jej nie chyba nie polubi...

Ferb: Dobra streszczaj się Shackelfordówno. Co cię tu sprowadza?

Celine: Moja kuzynka, dziś przyjdzie. Mówiłam o was same dobre rzeczy. Szczególnie o Irvingu...

Ferb: Fineasz, to dobry moment by wiać!

Fineasz: Ferb! No cóż musimy ją powitać. Jak to zawsze robimy. *Patrzy się na Celine* On cię nie kocha!

Iza: Poza tym Irving dziś nie przyjdzie. Pojechał na zjazd fanów Miley Cyrus czy coś w tym stylu.

Celine: NIE BĘDZIE MOJEGO KOCHANEGO MISIA-IRVISIA! :( *Zaczyna płakać*

Selena: Sp-pokojnie...zobaczysz się z nim kiedy indziej...

Niespodziewanie dzwi furtki ponownie się otworzyły i weszła przez nie gruba, piegowata dziewczyna o piwnych oczach i ciemno-brązowych włosach. Widać, że próbowała z gracją stawiać nogi, jednak nie wyszło jej to i potknęła się o kamień leżący na drodze.

Fineasz: ARIANA!!! *Pomaga jej wstać*

Celine: ARIA POTKNĘŁAŚ SIĘ O KAMIEŃ!!!

Iza: Nic ci nie jest?

Ariana: Nie...nic. *Rumieni się* Dzięki Fin. *Spogląda na Sel* Aaa...k-ktoś...ty...?

Selena: J-ja...

Celine: TO SELENA SUN - KUZYNKA IZABELI!

Ariana: Aha...a tak w ogóle to co tam u was?

Fineasz: Jest okej. Rozmyślamy nad naszym dzisiejszym wynalazkiem.

Ferb: Hm...Fineasz może przyniesiemy z domu ciasteczka i napoje?

Fineasz: Okej. Dziewczyny idziecie z nami?

Iza: Ja mogę pójść!

Selena: J-ja też...

Ariana: My i Celia zostaniemy.

Celine: Ja bym chętnie...

Ariana: ZOSTANIEMY!

Kiedy Fin, Ferb, Iza i Selka sobie poszli Cel lekko zdenerowała się na swoją kuzynkę.

Celine: Ja chciałam iść z nimi...

Ariana: Daj mi dojść do słowa Cel. A więc wymyśliłam doskonały plan żeby upokorzyć tego małpiszona Izę! *Wyciąga ze swojej torby małą buteleczkę z jakąś szarą substancją* To mieszanka kawy i sików mojego żółwia.

Celine: NOSISZ W TORBIE TAKIE RZECZY?!

Ariana: Ta...doleję to do soku Izabeli i wtedy ona się zrzyga, Fineasz będzie się z niej śmiać, zerwie z nią, a ja zostanę jego nową dziewczyną!

Celine: Wow...jesteś taka crazy girl...to zupełnie jak ja. :D

Po chwili przyszli pozostali członkowie ekipy. Wszyscy usiedli na trawie i nieświadomi planu Ariany rozmawiali sobie na różne tematy. Kiedy nikt nie patrzył dziewczyna dolała substancję do soku.

Celine: Arii to...

Ariana: Cicho! Za chwilę ona to wypije.

Zadowolona z siebie Aria wzięła szklankę napoju i szybko go wypiła. Niespowiedzianie, jednak zrobiło jej się bardzo, ale to bardzo niedobrze i...zwymiotowała na siedziącego naprzeciw Fineasza.

Fineasz: ARIANA! CO TY ROBISZ?!

Ariana: Ja...*znowu zwymiotowała tym razem na Ferba*

Ferb: TY DZIWACZKO! To obleśne!

Selena: T-to... *mdleje z obrzydzenia*

Fineasz: To była moja ulubiona koszulka...idę się przebrać.

Ferb: Ja też.

Iza: *Cuci Selkę* Wszystko okej?

Selena: Tak...mogę...możesz dać mi szklankę wody?

Iza: Jasne. Chodźmy.

Celine: *Szeptem do Ariany* Chciałam ci powiedzieć, że przypadkowo dolałaś to do swojego napoju...

Kilkanaście minut później wszyscy tak jakby zapomnieli już o całym wypadku i znowu rozmawiali o różnych pierdółkach. Aria znowu postanowiła spróbować zdobyć serce Fina.

Ariana: Fineasz mogę prosić cię na chwilkę?

Fineasz: Okej.

Oboje poszli na tyły domu. Nagle dziewczyna przytuliła się do Flynna.

Fineasz: Ariana...

Ariana: Kocham cię Fineasz! *Całuję go w usta*

W tym samym czasie Selena postanowiła iść do toalety i po drodze zobaczyła całą sytuację.

Selena: F-f-f-in...

Selka szybko pobiegła po Izabelę, która widząc całującą się parę...odepchnęła Arii i mocno uderzyła Fineasza w policzek.

Fineasz: Izuniu...to nie tak jak myślisz...

Iza: NIENAWIDZĘ CIĘ! JESTEŚ MOIM CHŁOPAKIEM I ZDRADZASZ MNIE Z TĄ...GRUBASKĄ?!

Ariana: Nie nazywaj mnie tak!

Iza: NIE CHCĘ CIĘ ZNAĆ!

Targana emocjami czarnowłosa pobiegła do ogrodu i usiadła pod drzewem. Zaczęła rozpaczliwie płakać. Była pocieszana przez Selenę i Ferba. Celine nie wiedziała co myśleć o tym zdarzeniu i przypatrywała się płaczącej Izie z wybałuszonymi oczami.

Iza: KOCHAŁAM GO! I nadal kocham...

Selena: B-będzie dobrze...chyba...

Ferb: Znam mojego brata. On by czegoś takiego nie zrobił. To pewnie ta Ariana zmusiła go do pocałunku.

Iza: Ta...broń go jeszcze...

Nagle niepewnie podszedł do nich Fineasz.

Fineasz: Izuniu...ja nie kocham Ariany. To ona niespodziewanie mnie pocałowała.

Selena: T-to...prawda. Widziałam całą sytuację.

Ferb: Widzisz Iza! Fin by cię nie zdradził.

Iza: Ale mogłeś ją odepchnąć! *płacze*

Fineasz: *Przytula Izabelę* Iza...ja cię kocham. Bardzo, bardzo, bardzo! Przepraszam...rzeczywiście mogłem ją odepchnąć. Wybaczysz mi?

Iza: Ja...tak! *Całuję go*

Ferb: *Śmieję się* No i pogodzeni...

Fineasz: Izuniu skoro puściliśmy już to zdarzenie w niepamięć to może pójdziemy do kawiarni?

Iza: Jasne!

Selena: Um...a ja i Ferb też możemy z wami pójść?

Fineasz i Iza: Oczywiście!

Ferb: Będzie fajnie. Zaproszę jeszcze innych naszych przyjaciół.

Iza: Okej. To będzie grupowy wypad! *Śmiech*

I cała czwórka wyszła z ogródka. Pozostały tylko zdezorientowana Celine i zdenerwowana Ariana.

Ariana: Znowu mi się nie udało...

Celine: Hehe...no cóż...najwyraźniej Fin i Iza są sobie przeznaczeni.

Ariana: Bądź...cicho...ja...znowu źle się czuję. *Wymiotuję na Celine*

KONIEC

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.