FANDOM


Mon héros

WPŻ
Autor: funnyFranky
Opublikowano: 18 listopada 2016


Historia opowiada wydarzenia w kilka lat po zakończeniu serii Wędrując przez życie. Daniella pracuje w szkole jako nauczycielka języka francuskiego. Podczas jednej z jej lekcji, uczennica wygłasza esej, który sprawia, że kobieta zmuszona jest przypomnieć sobie bolesną przeszłość.

Bohaterowie

Fabuła

Dziewczynka stała drżąc przed całą klasą. Nie pomagał przyjazny uśmiech nauczycielki, ani fakt że przestudiowała wypracowanie kilkanaście razy. Wpatrzone w nią oczy jej kolegów i koleżanek, odbierały jej wszelką odwagę i pewność siebie.

Od zawsze miała problemy z językiem francuskim, dlatego wiadomość o wypracowaniu, którą otrzymała w zeszłym tygodniu, bardzo ją zdołowała. Mimo to jednak, postanowiła porządnie przyłożyć się do zadania, gdyż temat eseju bardzo się jej spodobał. "Mon héros" czyli "Mój bohater".

Spędziła wiele godzin ślęcząc nad pracą domową i jeśli teraz coś zepsuje, wszystkie jej starania diabli wezmą.

- No śmiało - zachęciła ją Daniella. - Nie denerwuj się, po prostu przeczytaj z kartki. Nic się nie stanie, jeśli gdzieś się pomylisz.

Tiny wzięła kilka głębszych wdechów i zaczęła nieco nerwowo.

- "Mon héros. Francuski nie jest moją mocną stroną. Żaden język nim nie jest, ale temat tego eseju bardzo mi się spodobał. Od dawna chciałam opowiedzieć komuś o tej osobie, jednak wcześniej nie miałam okazji.

Każdy ma za zadanie przedstawić w tym wypracowaniu osobę, którą stawia sobie za wzór. Osobę, która jest dla niego kimś ważnym, którą szanuje i podziwia. Swojego bohatera.

Część wybierze zapewne gwiazdy filmów lub piosenki. Inni sławnych naukowców, odkrywców, badaczy, polityków czy nawet samych Phineasa i Ferba. Znajdą się i tacy, którzy bohaterami okrzykną kogoś ze swojej rodziny. Swoich rodziców, rodzeństwo czy dziadków. Jednak nie ja.

Moim bohaterem jest osoba całkowicie mi obca, jak i zapewne wam. Do dziś nie dowiedziałam się jak miała na imię, kim była, skąd pochodziła. Pamiętam jednak dokładnie jak wyglądała w dniu gdy ją poznałam, kiedy i w jakich okolicznościach do tego doszło, i najważniejsze, dlaczego stała się moim bohaterem.

Była wysoką blondynką o błękitnych oczach, ubraną w białą bluzkę w kropki, spódniczkę i tę samą dżinsową bluzę, którą mam dziś na sobie.

Poznałam ją w bardzo upalny zimowy dzień. Szóstego grudnia w Mikołajki. Poranek wyglądał jak każdy inny. Ja i czwórka mojego rodzeństwa obudziliśmy się drżąc z zimna. Dopiero później temperatura znacznie się podniosła. W nieogrzewanym mieszkaniu, przy nieuszczelnionych oknach trudno było zachować ciepło rodzinne, zwłaszcza w tak zimne dni i przy braku jakiegokolwiek ciepła rodzinnego.

Rodziców jak zawsze nie było. Nigdy ich nie było, ani przedtem, ani potem. Dzień mijał normalnie. W spokoju, każde z nas wykonywało swoje codzienne obowiązki. Dopiero pięć po dwunastej zdaliśmy sobie sprawę, że coś jest nie tak.

Nasze drzwi rozwarły się gwałtownie uderzając o ścianę. Początkowo myśleliśmy, że w końcu nasz ojciec lub matka raczyli wrócić. Szybko jednak okazało się, że jest to kto inny. Blondynka o niebieskich oczach.

Dziewczyna bez najmniejszego zaproszenia weszła w głąb mieszkania i wręcz rozkazała.

- Wychodźcie stąd, natychmiast.

- Kim jesteś? - zawołała oburzona Adel. Była najstarsza z nas i jako jedyna odważyła się odezwać.

- Musicie uciekać - oznajmiła blondynka, chyba nie zwróciwszy uwagi na pytanie mojej siostry. - Pożar. Kamienica się pali!

Dopiero po chwili zdaliśmy sobie sprawę z powagi jej słów. Choć wcześniej nie zwróciliśmy na to uwagi, już od jakiegoś czasu w domu dał się wyczuć zapach spalonego drewna i plastiku.

- Prędko wychodźcie - oznajmiła popychając Adel i Josh ku wyjściu.

- Muszę zabrać Williama! - zawołała Adel wskazując na łóżeczko najmłodszego z moich braci.

- Ja się nim zajmę, ty weź rodzeństwo i uciekajcie.

- Chodź Tiny musimy iść - zwróciła się do mnie Adel.

- Nie... nie mogę - wyszeptałam. Byłam sparaliżowana strachem, na samo słowo "pożar" nogi przymarzły mi do ziemi.

- Nie ma czasu , chodź - Adel pociągnęła mnie za dłoń, nic to jednak nie dało.

- Musimy iść - powiedziała spokojnie Blondynka. Po czym zwróciła się do mnie - Jak się nazywasz?

- Tiny - odparłam.

- Wszystko będzie dobrze, Tiny. Musimy tylko opuścić budynek.

W próbie dodania mi otuchy zarzuciła mi na ramiona swoją dżinsową kurtkę. O dziwo, w jakiś magiczny sposób to podziałało. Oderwałam stopy od ziemi i ruszyłam za moim rodzeństwem.

Przede mną biegła Adel trzymając Josha za dłoń, za mną Blondynka z Williamem na rękach, ale nigdzie nie było Grega.

- Gdzie jest Greg?! - krzyknęłam.

Siostra była jednak za daleko by mnie usłyszeć.

- Coś się stało? - zapytała blondynka zrównując się ze mną.

- Nie ma Grega, nigdzie nie ma Grega. Nie widziałam żeby wychodził - oznajmiłam ze łzami w oczach.

- Spokojnie, wrócę po niego. Weź braciszka i idźcie prosto do wyjścia.

Z Williamem na rękach ruszyłam ku wyjściu. Z każdą chwilą w kamienicy robiło się coraz goręcej, a na klatce było coraz więcej dymu i ognia. Płomienie coraz to łapczywiej pożerały ściany, podłogi i sufit.

W końcu udało mi się wydostać na zewnątrz. Przyciskając Willa do piersi, stanęłam w samych kapciach na zimnym śniegu. Po chwili podbiegło do mnie rodzeństwo.

- Gdzie jest Greg!? - zawołała natychmiast Adel.

- Ta pani po niego wróciła - odparłam kaszląc.

Policzki piekły mnie od nagłej zmiany temperatury. Stałam w oczekiwaniu wpatrując się w wyjście z kamienicy. William kręcił się niespokojnie w moich ramionach.

W końcu w drzwiach ukazał się Greg. Wybiegł prędko z budynku i wpadł w ogromną zaspę śniegu. Josh pomógł mu się z niej wydostać. Zapewne gdyby nie okoliczności, wszyscy wybuchlibyśmy śmiechem.

Mimo pojawienia się Grega, Blondynka wciąż nie wychodziła.

Dopiero po dłuższym czasie zdałam sobie sprawę, że nie tylko my stoimy przed budynkiem. Kamienicę otaczał tłum ludzi. W niektórych z nich rozpoznałam naszych sąsiadów, choć znaczna większość była pewnie przypadkowymi gapiami.

Zapewne ci ludzie byli świadkami, jak pewna Blondynka wbiega do zżeranego przez płomienie budynku, by ratować gromadkę dzieci. Pewnie w równym napięciu co my, czekali jej powrotu. Powrót ten jednak nigdy nie nastąpił.

Straż przyjechała za późno. Wszystko było za późno, tylko ona była na czas. W samą porę by nas stamtąd wydostać.

Nikt nie wie, dlaczego nie udało się jej opuścić budynku. Czteroletni wtedy Greg, nie był w stanie udzielić nam na to pytanie odpowiedzi. Z łatwością jednak mogę stwierdzić dlaczego nikt nie ruszył jej na pomoc, tak jak ona zrobiła to dla nas. Ze strachu, bo strach paraliżuje.

Jednak nie na wszystkich działa tak samo. Podczas gdy jedni ze strachu nie są nawet w stanie drgnąć, inni potrafią go przezwyciężyć i wejść w ogień.

Właśnie dlatego ta Blondynka o błękitnych oczach jest moją bohaterką. Bo umiała przezwyciężyć swój strach. Nie dlatego, że uratowała mnie i moje rodzeństwo z pożaru. Choć będę jej za to wdzięczna przez resztę mojego życia, przez co innego stała się moja bohaterką.

To jej heroizm, poświęcenie dla zupełnie obcych ludzi, jej opanowanie w chwili zagrożenia. Za jej odwagę, bo odwaga to nie znaczy "nie bać się", lecz umieć przezwyciężyć swój lęk i obawy, stawić mu czoła.

Nigdy nie poznałam imienia mojego bohatera, choć niejednokrotnie próbowałam. Nic jednak to nie zmienia w mojej ocenie. Bo nie trzeba być sławnym, bogatym czy wielce uzdolnionym. Nie trzeba mieć super mocy i być niezniszczalnym, by dla kogoś stać się bohaterem. Jak się okazuje, nie trzeba nawet mieć imienia."

Tiny skończyła czytać i spojrzała na uczniów. Wszyscy wpatrywali się w nią w milczeniu. Nikt nie śmiał rzucić jakiejś kąśliwej uwagi, że się jąkała, czy choćby szepnąć pod nosem, że źle sformułowała jakieś zdanie.

- J-jak było? - zapytała dziewczynka zlękniona, spoglądając na wychowawcę. Obawiała się, że nikt jej nie zrozumiał.

Na twarzy nauczycielki mimo delikatnego uśmiechu, dostrzegalny był cień smutku.

- Było - kobieta odchrząknęła. - Było bardzo dobrze - oznajmiła wpisując ocenę do dziennika. - Na tym skończymy dzisiejszą lekcję, możecie się rozejść.

Dzieci posłusznie udały się ku wyjściu. Jedynie Tiny została zatrzymana na chwilę przez profesor Fletcher.

- Natalie Middleton.

- Co proszę? - zdumiała się dziewczynka, nie rozumiejąc słów nauczycielki.

- Blondynka z twojego wypracowania, nazywała się Natalie Middleton i była moją przyjaciółką.

t - b - eFunnyFrankyGaleria
Serie
Ja i ty
Historia Fineasza i Izabeli | Historia Ferba i Danny | Historia Fineasza i Ferba
Story
Partnerka | Zmiana ról | W niepamięci | Powrót do przyszłości | Deszczowa piosenka | Wesołe miasteczko | Stary znajomy | Nagrodzeni | Ta inna rzeczywistość | Pokonać strach | W odwiedzinach | Szach-Mat | Misja-wieloświat | Etap II | Senna wycieczka | Po drugiej stronie lustra | Powrót Nazz | Magiczna noc | Przygody Agenta Spika | Bo tak | Bom.ble's | Nic specjalnego | Historia, która nie miała się wydarzyć | Melodia dla nikogo | Łapaj karpia | Tomato kolor czerwieni | Wymiar Omega | Pieprzem w oczy | Wakacyjna nutda | Na zawsze Niebieska
Wymiar Omega
Południe | Dokąd nogi poniosą | Polowanie na niedźwiedzia | Orchidea | Sekwencja zdarzeń | Front wyzwolenia Ziemi | Alternatywna rzeczywistość | Na otwartej wodzie | Daj się ponieść | Szklane ideały
Wędrując przez życie
prolog | Powroty | Pożar | Rozmowa | Zmiany | Diagnoza | Spotkanie | Komplikacje | Prawdziwy przyjaciel | Cała prawda | Agent na medal | Oręż | Nadzieja nie umiera | Uśmiechnij się | Droga zrozumienia | Sztuka niekochania | Kto sieje wiatr | Sposób ziszczenia | Prawda o tym co było | Kalejdoskop zdarzeń | Czas wyboru | Nieznane | Tańcząc na rozbitym szkle | By ocalić | Niezniszczalność | Kiedy zapragniesz | Koszty straconych szans | Chwila wytchnienia | Żyj i pozwól żyć | Serce na dłoni | Złodzieje czasu
Inni my
prolog | Osiem lat później | Misja rekreacja | Propozycja | Zostańmy agentami | O.W.C.A. | Szkoleniowiec | Nocna przechadzka | Pierwsze koty | Kropla w morzu | Agent na medal | Historia pewnej maski | Na rozstaju | Uśmiechnij się | W mrokach nocy | Sztuka niekochania | Nie bój się cieni | Stokrotka | Czarna Owca | Przyszłość w przeszłości | Czas wyboru | Żądza krwi | Tańcząc na rozbitym szkle | U wrót piekła | Pocałunek śmierci | Jail-Jelly | Pieśń żniwiarza | Chwila wytchnienia | Dowody nadziei | Bez powrotu | Ostatni list
Drobny szczegół
Harmonia relacji | Grając pierwsze skrzypce | Na ratunek sytuacji | Na skraju jutra
Omnia vincit Amor
(pisane wspólnie z NaluChan )
Decyzja | Samokontrola | Rozstanie | Pomocnik | Rewers | Iron Taro | Księżyc | Kres
Zastępowe opowieści
(pisane wspólnie z Sara124)
Nowa droga | Nowa w zastępie | Pierwsza prawdziwa miłość | Bitwa zastępów
Kroniki Świata Wynurzonego
(pisane wspólnie z VictoriaBlue )
Rozdział 2 | Rozdział 4 | Rozdział 6 | Rozdział 8 | Rozdział 10 | Rozdział 12 | Rozdział 14
Pełnometrażowe
Powiązane z seriami
Po sławę i nachos! | Heca jajeczna | Wodny zamach | Fineasz u dentysty | Dawno temu w przedszkolu | W tańcu | Kwaśne winogrona i słodkie cytryny | Ślub, węże i antagonista | Sto rad jak być szczęśliwym | Mon héros
Niepowiązane z seriami
Klejnot oceanu | Kajmakowy sok | Kęs smutku
Pisane z innymi użytkownikami
*Opko na nudę (pisane wspólnie z NaluChan )
Bohaterowie
Pierwsze pokolenie
Daniella Shine | Nazz Jefferson | DS | Paulin Heller | Scott Shine | Natalie Middleton | Malcolm Morgan | Colin McAdam | Simon Graham | Marcus Arres | Penny | Vanillia | Hanna Taylor | Ludwik Klaus Wulfryd Tyberiusz Gugungtenpruljungingen IV | Wampirzyca
Drugie pokolenie
Summer Flynn | Camille Tjinder | Nathan Van Stomm | Gavin Van Stomm
Inne
Piosenki
Zatrzymać czas | Zaśpiewaj | Złamana obietnica | Za drzwiami | Wybacz | Raz, dwa, trzy... | Pszczoły, ule i wosk! | Piekielny pocałunek | Melodia dla Nikogo | Kołysanka Sleepy Soul | Hymn Proczadzikowców | Dzika muzyka | Deszczowa piosenka | Czy to miłość?
Rodziny
Rodzina Shine
Lokalizacje
Ogródek rodziny Flynn-Fletcher | Wzgórze Izabelli | Grandville | Jail-Jelly | Quarta | Wymiar Omega
Organizacje
Front Wyzwolenia Ziemi | ROOCS | Trybunci | Saturn H.O.M.E.
Przedmioty i wynalazki
Przygody Agenta Spika
Fanon Miraculum
Jednostrzałowce
Niepowstrzymani
Rogalik prawdę Ci powie | Derpy roku | Echo przeszłości | Z nastaniem nocy | Tam, gdzie latają Akumy | Derp na Biedroblogu | W świecie Fan-Fiction | Zabawa w bohatera | (Nie)zapomniana historia | Nieplanowana przygoda z Mary Sue | Dzieje Plaggi i Ed | Mistrz kierownicy | Elfie zamieszki | Ogrzana afera | Pomocna dłoń | Koniec bezczynności | Czemu się nie uśmiechasz? | Nienazwane
Nieobecni
Derp na nowej drodze
Niewolni
Pragnienie sprawiedliwości
Inne
Histogariusz
Bohaterowie
Postaci
Aleksis Lefiampi | Edith Frasinati | Daniel Sorel | Francesca Bonnetty
Kwami
Odda | Zabb | Poogo | Arria | Tosuu