FANDOM


Naitsabes Teleżyński

Naitsabes
Mężczyzna
Postać płci męskiej.
Twórca: EkawekaDxC
Sara124
Debiut: Z deszczu pod rynnę
Pochodzenie: Fandom
Miasto rodzinne: Sarów
- O tytuł Wielkiego Mistrza ubiega się szlachetny, znany i kochany przez kraj, bohater wojenny, wzór dla nas wszystkich, Naitsabes! - ciemny blondyn wystąpił, a tłum zareagował na niego głośnymi oklaskami. Ktoś nawet rzucił bukiet kwiatów. - I Sebastian. Wyżej wspomniany wystąpił nieśmiało, jednak w odpowiedzi otrzymał jedynie głuchą ciszę.
- fragment odcinka "Z deszczu pod rynnę"

Naitsabes z rodu Teleżyńskich, potem Wielki Mistrz Krzyżacki Naitsabes - jeden z bohaterów "Naszego królestwa". Należy do zakonu Krzyżackiego - głównych sił zbrojnych Fandomu. Kiedy Sebastian został wybrany na Mistrza Krzyżackiego, stał się największym wrogiem Naitsabesa, który też kandydował na to stanowisko. Udało mu się osiągnąć cel, kiedy Joanna wraz z Sebastianem zostali porwani przez piratów.

Historia

Naitsabes wywodzi się z rodu szlacheckiego, Teleżyńskich, zamieszkującego Fandom. Mieszkał w Sarowie. Od najmłodszych lat interesował się sztukami walki rycerskiej. Marzył o tym, żeby w przyszłości móc się przysłużyć obronie kraju i zaistnieć jako bohater narodowy.

W młodości wstąpił do szkoły rycerskiej. Tam poznał kodeks rycerski i zapragnął według niego, honorowo żyć. Jego rodzice byli z niego bardzo dumni, dopóki nie dowiedzieli się, że ich jedyny syn po zakończeniu nauki, zamiast powrócić do domu i zarządzać rodzinnym majątkiem, zamierza wstąpić do zakonu Krzyżackiego, w którym to obowiązuje celibat. Naitsabes, miał bowiem same siostry, a żadna z nich nie mogła przekazać w dziedziczenie szlacheckiego nazwiska. Rodzina usiłowała na wszelakie sposoby wyperswadować mu z głowy ten, według nich, "głupi pomysł". Znaleźli mu nawet narzeczoną i ufundowali wesele. Ten jednak, zamiast zjawić się na własnym ślubie, złożył przysięgę zakonną.

W zakonie wszyscy rycerze mieli równą pozycję, niezależnie od pochodzenia i nazwiska. Teleżyńskiemu to jednak nie przeszkadzało, gdyż wierzył, że sumienną pracą uda mu się wypracować wysokie stanowisko. I rzeczywiście - był jednym z najsławniejszych Krzyżaków i stał się bohaterem, wśród swoich kolegów. Dzięki przyjaznemu usposobieniu i sukcesom, był powszechnie lubiany.

Jego szansa na zwieńczenie swoich osiągnięć miała miejsce po śmierci Mistrza Krzyżackiego. Naitsabes jako jedyny zgłosił się na objęcie tego stanowiska. Nikt nie śmiał z nim konkurować, to po pierwsze, po drugie nikt nie uważał, że ma z nim jakiekolwiek szanse, a po trzecie, wszyscy zgodnie twierdzili, że Teleżyński nada się na to stanowisko idealnie. Jedynie Sebastian, uznawany powszechnie za przegrywa, z którego nabija się nawet własna babcia, postanowił spróbować swoich sił, jako kontrkandydat blondyna. Naitsabesa tak to bawiło, że pomimo swoich zasad, nie omieszkał się rzucać swojemu przeciwnikowi pogardliwych spojrzeń podczas głosowania. W tym samym czasie pałac Krzyżacki cierpiał na deficyt służby i podczas wyborów na Mistrza, odbywało się także losowanie osoby, która wyczyści toalety. Krzyżacy zgodnie, niczym jeden organizm, oddali głosy na Naitsabesa jako na mistrza i na Sebastiana - tak, by ten mógł w dalszym ciągu pełnić swoją powinność przegrywa. Jednak w wyniku pomyłki, to Spartakus został wzniesiony na piedestał, a Teleżyński zrównany z służącym.

Dla Naistabesa była to ogromna plama na honorze, jednak nie śmiał sprzeciwić się rozkazowi. Mimo, że nie zgadzał się z licznymi decyzjami Sebastiana, ze względu na kodeks nie śmiał mu się sprzeciwić ani wzniecić buntu, chociaż był pewien, że Krzyżacy chętnie by go poparli. Każdego dnia modlił się o pokłady cierpliwości, gdyż czuł, że nie zniesie dłużej widoku Spartakusa na miejscu Mistrza.

Po miesiącu jego modły zostały wysłuchane, a cierpliwość nagrodzona. Po tym jak Sebastian został porwany przez priatów, Krzyżacy zgodnie uznali, że nie żyje. Nie zamierzali go szukać, nie czuli przed nim respektu, ani tęsknoty za nim, gdyż podczas swojego krótkiego panowania Krzyżak nie zdążył wypracować sobie jeszcze godnego siebie szacunku i autorytetu, a został zapamiętany jako przegryw. Zatem kiedy Naitsabes sam ogłosił się Mistrzem Krzyżackim, nikt nie protestował.

Wygląd

Naitsabes jest mężczyzną średniego wzrostu o krótkich, blond włosach. Ma sercowatą twarz, opaloną karnację, a jego oczy mają niebieski kolor. Jest silny i dobrze zbudowany. Wśród kobiet uchodzi za przystojnego.
Ubiera się najczęściej na czarno. Prawie zawsze można go zobaczyć w kolczudze w tym kolorze, którą zdobi biały krzyż. Nakłada na to dodatkowo srebrną zbroję. Ubiera się tak, by w każdej chwili być przygotowanym do walki: nosi naramienniki, nałokcice, nagolenniki. Zakłada także czarne, skórzane rękawice i kozaki. Prócz tego na plecach nosi swój miecz i tarczę ze znakiem krzyża. Odkąd został mistrzem, zaczął nosić biały płaszcz z wymalowanym na nim krzyżem.

Osobowość

Naitsabes to odważny i honorowy rycerz. Bardzo zależało mu na tym żeby się wykazać - jego aspiracją było zostanie mistrzem, co udało mu się osiągnąć. Wśród kolegów po fachu uchodzi za najodważniejszego i najbystrzejszego z krzyżaków. Jest bardzo szanowany wśród rycerzy.

Mężczyzna jednak bywa czasem impulsywny. Tak bardzo zależy mu na tym żeby pokazać się z najlepszych stron, a także godnie reprezentować zakon, że potrafi popełniać błędne i pochopne decyzje. Świadczy o tym sytuacja, w której chełpił się siłami zakonu przy Królowej Olenie, po czym, na jej rozkaz, wysłał na trolla swoje wojska. Naitsabes nie przemyślał wtedy sytuacji, ani nie obmyślił strategii ataku. Był pewien, że Krzyżacy pokonają istotę bez problemu.

Naitsabes pomimo kodeksu rycerskiego i bycia ogólnie honorowym, jest bardzo zapatrzony w siebie. Uważa się za najlepszego z rycerzy (czemu dopomaga fakt, że wielu podziela jego zdanie), dlatego kiedy coś nie idzie po jego myśli unosi się niepohamowanym gniewem.

Z czasem zaś, kiedy Naitsabes zrozumiał, że jego zasługi nie zostają doceniane, honor i kodeks przestają mieć dla niego całkowite znaczenie. Można powiedzieć, że mężczyzna przechodzi na "ciemną stronę". Ważne staje się dla niego utrzymanie swojego stanowiska, choćby miało się to odbywać "po trupach do celu".

Relacje

Wystąpienia

Bardzo ciekawe ciekawostki

  • Naitsabes to "Sebastian" pisane od tyłu.
  • "Nait" brzmi podobie do "night" czyli "nocna", zaś "sabes" brzmi podobnie do "saber" co oznacza "szabla". Krótko mówiąc jego imię można tłumaczyć jako "Nocna szabla".
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.