FANDOM


Pierwszy dzień w szkole

Bez tytułu
No Screenshot 2
Twórca: IHMPN
Sezon: 1
Numer odcinka: 1
Angielski tytuł: First day in school
Opublikowano: 26.06.2016
Chronologia
Poprzedni: -
Następny: Wszyscy mają problemy

Pierwszy dzień w szkole - pierwszy odcinek serii IHMPN pt. Bez tytułu.

Bohaterowie

Fabuła

Słońce powoli zaczynało wschodzić. Całe Danville jeszcze spało - no, nie całkiem. Jedna osoba nie spała. Była to Nazz Jefferson, zbzikowana, niebieskowłosa nastolatka. Wzięła telefon ze stolika i wybrała numer.

- Nazz? - odezwała się zaspanym głosem Daniella Shine. - Dlaczego, do jasnej cholery do mnie dzwonisz? Jest piąta czterdzieści siedem!

Nazz spojrzała na zegarek. Tak, rzeczywiście. Piąta czterdzieści siedem. Trudno, pomyślała. Każdemu się zdarza pomylić.

- Chciałam się zapytać, czy pójdziemy razem do szkoły.

- Jasne. Ale... Nie budź mnie więcej o piątej czterdzieści siedem.

- Dobra! Następnym razem zadzwonię o piątej czterdzieści osiem!

- Ale... - Danny próbowała zaprotestować, ale Nazz już się rozłączyła.

Daniella wstała, ubrała się i poszła zrobić sobie śniadanie.

. . .

Były jeszcze dwie osoby które nie spały - a mianowicie bracia Fineasz i Ferb. Zawsze energiczni, uważali wstawanie o szóstej za marnowanie dnia. W związku z tym z reguły wstawali o czwartej trzydzieści. Nie było to może zbyt zdrowe - zasypianie o dwudziestej trzeciej i wstawanie o czwartej trzydzieści - ale Fineasz i Ferb po prostu tacy byli.

Teraz Ferb czytał książkę - "Henio Portier i Odchody Sąsiada", a Fineasz robił kolejny chwytliwy bit. Może się kiedyś przyda, myślał, samplując jeden z utworów. Kto wie...

. . .

O siódmej trzydzieści Nazz i Danny spotkały się pod domem tej drugiej.

- Ola! - zawołała Nazz. - Co robisz?

Daniella nie wiedziała co odpowiedzieć. Było to kolejne pytanie z serii "Bezsensowne pytania Nazz Jefferson".

- Ja stoję, oddycham i żyję. Niekoniecznie w tej kolejności - powiedziała Jefferson i puściła oko do Danny.

. . .

Około ósmej wszyscy uczniowie zaczęli zbierać się w szkole. Kierowali się do sali gimnastycznej, gdzie miał odbyć się apel na początek roku.

O dyrektorze szkoły krążyły różne dziwne plotki, na przykład to, że rzekomo w lecie Ken Khottlett chodzi w niepranej przez całe wakacje hawajskiej koszuli i w samych kąpielówkach, oraz o tym, że ma nemezis - psa o imieniu Choco.

Jednak teraz ubrany był całkiem normalnie i nie widać było żadnego psa. Prawdopodobnie były to tylko plotki.

- Witajcie, drodzy uczniowie, nauczyciele i rodzice. Pragnę zainicjować nowy rok szkolny, kawałkiem wzruszającego wiersza autorstwa niezrównanego poety Grahama Verystinky.

- Jeju, ale ten stary piernik przynudza - mruknęła Nazz do Danny.

Dyrektor ciągnął dalej niezwykle nudną i niezwykle bezsensowną przemowę a większość osób obecnych na sali usnęła. Wreszcie dyrektor skończył i zaprosił wicedyrektor Moranicę Uglyfoot-Curvehead.

- Witajcie, moi gnębicie.. to znaczy uczniowie, witajcie ich twó... ekhem, rodzice, witajcie ci, którzy muszą się użerać z ucznia... uczyć dzieci z naszej placówki oświatowej. Na wstępie chciałabym...

I tak przez następne czterdzieści pięć minut. Żeby obudzić właściwie wszystkich uczniów i rodziców (nauczyciele chyba przywykli), woźny musiał włączyć dzwonek, aby dyrektor mógł zakończyć apel i wypuścić wszystkich do domu.

. . .

Tak się szczęśliwie złożyło, że cała paczka - Fineasz, Ferb, Danny, Nazz, Baljeet, Buford i Izabela byli razem w klasie. Oprócz nich byli tam jeszcze Irving, Jasmine MacMandy, Summer Outside, Zack Davenport, Aaron Creybenly, Paulin Heller, Avery Cameron i Marcus Plus Cosinus, Sophie Adventure i Amy Milton. Nie była to duża klasa, a jednak nie wszyscy się lubili. Amy i Paulin trochę oddzielały się od reszty, chociaż Paulin była zakochana w Ferbie, a Amy w Bufordzie. Nazz nienawidziła Heller i Milton, zresztą z wzajemnością.

[O kurcze, chyba dosyć o tych klasowych relacjach - przyp.aut.]

. . .

Następnego dnia pierwsza była matematyka. Buford dostał pałę, ponieważ miał narysować prostopadłościan, a coś mu się pomyliło i narysował kąt rozwarty. Potem mieli angielski, nauczycielka kazała im napisać wypracowanie: Co lubię w swojej najlepszej przyjaciółce/przyjacielu?, a Nazz zamyśliła się i napisała że lubi placki. Na godzinie z wychowawcą Buford pokazał środkowy palec długopisowi, bo się wypisał.

. . .

Lekcje skończyły się i cała paczka poszła do domu Fineasza i Ferba.

- Lubię placki - stwierdziła Nazz - i nie rozumiem dlaczego ta głupia krowa wstawiła mi pałę.

Ferb chciał coś powiedzieć ale Nazz warknęła i powiedziała:

- Zamknij się, Ferbgacku.

Wyszczerzyła zęby, po czym złapała się za głowę i zawołała:

- O w mordę kreta, ja miałam być o 15.30 w domu!

Była 18.00. Nazz popędziła do domu i potknęła się o krawężnik.

Wszyscy wracali już do domu. Izabela poszła ostatnia i powiedziała, słodkim głosikiem:

- To do jutra, Fineasz! - po czym już normalnie: - Cześć, Ferb.

. . .

Tymczasem Baljeet wracał do domu. Natknął się na dwóch typków z klasy równoległej - Malcolma i Michaela. Michael wyciągnął paczkę papierosów. Baljeet bez słowa wyjął jednego i zapalił.

C.D.N

Linki

t - b - eI Hate My Previous Nickname
Serie
Bez tytułu
Pierwszy dzień w szkole | Wszyscy mają problemy | Opowieść o Baljeecie | Nowy uczeń | Opowieść o Nazz | - | Ferb ma problem | - | Cheerleadering | Ustawka | Problem z PRem | Wzloty i upadki
Kod 323
Killer king | Lęk | Obcy? | Wykonać! | Eksterminacja
Woźny
Ja już nie wytrzymię | Pieseł mój zjadł kiełbasę | Szanowny pan dyro
Pełnometrażowe
Short story
Ciasteczkowa wojna | Dziwny Dzień | Co się wydarzyło na Marsie?
Inne
Zaginiona księga | Pozornie normalny dzień | Internety | Nieprzygotowane historie | California Dreamin'
Bohaterowie
Pierwsze pokolenie
Ken Khottlett | Mike Dagger | Riley Berd|Woźny Stevenson
Historia IHMPN
Bez tytułu | Woźny | Kod 323 | Pozornie normalny dzień

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.