FANDOM


(Bohaterowie)
 
Linia 6: Linia 6:
 
7 (w serialu)
 
7 (w serialu)
   
57 (w historii)|ang. tytuł = Saber and sword|poprzedni = [[Dwie przyłapiaczki]]|następny = [[Być sobą]]}}Jest to zwykły odcinek Seboliii.
+
57 (w historii)|ang. tytuł = Saber and sword|poprzedni = [[Dwie przyłapiaczki]]|następny = [[Być sobą]]}}{{Cytat|Tu wpisujesz Cytat wypowiedziany przez tę osobę = I tak uważam, że to ja powinnam grać rolę żony Fine... znaczy się, nic nie zrobisz. Taki los.|Tu wpisujesz imie osoby = Izabela do Jasmine|kolor = blue|cień = blue}}Jest to zwykły odcinek Seboliii.
   
 
==Opis==
 
==Opis==

Aktualna wersja na dzień 19:27, kwi 29, 2017

Uwaga! Strona może zawierać treści nieodpowiednie dla Twojego wieku.
SzI1
Szkoła z internatem

Sezon pierwszy
Szablą i sercem

Szkoła z internatem
Szkoła z internatem
Logo serii
Twórca: Sebolaaa
Sezon: pierwszy
Numer odcinka: 7 (w sezonie)

7 (w serialu)

57 (w historii)

Angielski tytuł: Saber and sword
Chronologia
Poprzedni: Dwie przyłapiaczki
Następny: Być sobą
I tak uważam, że to ja powinnam grać rolę żony Fine... znaczy się, nic nie zrobisz. Taki los.
- Izabela do Jasmine

Jest to zwykły odcinek Seboliii.

OpisEdytuj

G-Tech uruchamia ogólnokrajową stację telewizyjną. Uczniowie G-Tech'u postanawiają stworzyć pełnometrażowy film, którego reżyserem ma być Heinz.

BohaterowieEdytuj

ScenariuszEdytuj

(G-Cinema. Uczniowie G-Tech'u oraz pracownicy siedzą na swoich miejscach, a przy wielkim ekranie stoi Heinz ubrany w garnitur)

Dundersztyc: Dziękuję wszystkim za przybycie na premierę mojego filmu "Szablą i sercem". Nieważne, że poprosiłem Zoltana, by kazał wszystkim przyjść - dziękuję za pojawienie się.

(Czołówka)

Głos: Gdzieś w Stanach Zjednoczonych...

Daleko od Danville,

Gdzieś w Miami,

W szkole miliardera, naukowca Zoltana Davenporta,

Gdzieś w środku ukrywają się,

Najwięksi geniusze świata!

Fineasz i Ferb: To my!

(Pojawia się winda, a na niej narysowane liczby i znaki matematyczne, wychodzi ze środka Fineasz)

(Obok jest winda, na której są narysowane narzędzia, wychodzi ze środka Ferb)

(Piętro niżej na windzie są narysowane instrumenty, ze środka wychodzi Fretka)

(Obok z windy na której narysowane są wynalazki i znaki cechujące zło, wychodzi Dundersztyc)

(Wszyscy wymienieni bohaterowie pojawiają się przed budynkiem szkoły)

Narrator: Szkoła z internatem.

(Koniec czołówki)

Narrator: Szablą i sercem.

(Film. XIX wiek, nieduży dom w Charleston)

Narrator: Stany Zjednoczone zostały podzielone na Południe, czyli Konfederację, i Północ - Unię. Sytuację wewnętrzną w kraju zaostrzyła chęć przejęcia przez Konfederację obiektów wojskowych rządu federalnego leżących na jej terytorium. Placówek było niewiele w związku z mało liczebną armią w czasach pokoju. Większość infrastruktury Konfederaci przejęli pokojowo. Wyjątkami były cztery forty, pośród których najważniejszym był Fort Sumter. Strzegł on wejścia do portu jednego z najważniejszych miast Południa – Charleston. Wcale nie kopiowałem z Wikipedii.

(Jasmine ubrana w fioletową zdobioną suknię i purpurowy kapelusz z kwiatami siedzi na fotelu i rozmawia z siedzącą naprzeciwko Izabelą, która jest ubrana w podobny sposób, ale w różowe kolory)

Jasmine: Wojna się szykuje, a mój luby może i na drugim końcu kraju jest. Każdego dnia na niego oczekuję, ale go nie ma. Nawet nie wiem, czy żyje. Każdego dnia ze świadomością, że przez Unię zabity zostać mógł, budzę się. Dlaczego na wojnie to ludność cywilna najbardziej cierpi?

(Izabela sięga po herbatę, po czym pije jej trochę. Jasmine podchodzi do okna i patrzy na niebie)

(Piosenka Kruk)

Jasmine: Już od dawna boję się,

Że strzał wroga przeszył cię.

Chciałabym teraz wiedzieć

By wątpliwości nie mieć.

Więc mi jakiś znak ześlij, Bóg,

I niech to nie będzie czarny kruk!

Niech to nie będzie czarny kruk!

Każdy mój oddech jest pełen niepokoju

A z każdym tchnieniem ucieka mi spokoju

Od tak dawna cię nie widziałam

Ostatni raz, gdy żegnając, całowałam

Więc mi jakiś znak ześlij, Bóg,

I niech to nie będzie czarny kruk!

Niech to nie będzie czarny kruk!

Więc mi jakiś znak ześlij, Bóg,

I niech to nie będzie czarny kruk!

Niech to nie będzie czarny kruk!

Niech to nie będzie czarny kruk!

(Koniec piosenki)

Izabela: I tak uważam, że to ja powinnam grać rolę żony Fine... znaczy się, nic nie zrobisz. Taki los.

Jasmine: Każdego dnia do Boga modlę się, aby Fineasz jak najszybciej z wojny wrócił.

(Do domu nagle wbiega zdyszany Baljeet)

Baljeet: Zaczęło się! Konfederaci Fort Sumter zaatakowali! Wojna wybuchła.

Izabela: Stąd trzeba uciekać.

Głos Dundersztyca (reżysera): Zaraz oddzwonię.

(Izabela gwałtownie wstaje)

Jasmine: Ja... też stąd ucieknę. Na mnie nie czekajcie.

(Baljeet i Izabela uciekają z domu. Jasmine wchodzi do kuchni i chwyta leżący na stole nóż. Drugą ręką łapie włosy i je mocno naciąga. Nożem przecina je. W ręce trzyma pasmo długich włosów)

Jasmine (płacze): Me piękne włosy...

(Współczesność. Wszyscy uczniowie G-Tech'u oglądają film. Ferb siedzi obok Buforda)

Ferb: Jasmine się przebiera za mężczyznę, by wejść do wojsk Konfederacji i odnaleźć swojego ukochanego.

Buford: No ej! Nie spoileruj!

Ferb: A powiedzieć ci, jak się skończy?!

Buford: NIE!!!

(Film. Manassas, Wirginia. Fineasz siedzi na łóżku w ubraniach żołnierza. Na jego stroju widać świeżą krew)

Fineasz: Dlaczego mi iść na wojnę kazali? Nawet nie zapytali się, czy chcę...

(Światła reflektorów gasną. Fineasza prawie w ogóle nie widać)

Fineasz: Jak niewolnik czuję się. Zmuszony do ciężkiej pracy, nawet wyboru nie miałem. Niewolnictwo zniesione zostać powinno. No cóż, dalej walczyć po stronie Konfederacji będę musiał, która za niewolnictwem jest. Zaraz, przecież to sensu nie ma! Jeśli już mam walczyć, to na pewno nie dla Konfederacji! Stąd uciec muszę.

Narrator: Fineasz postanowił uciec. Na szczęście droga z Manassas do Waszyngtonu pieszo trwała jakieś 10 godzin. Fineasz skrył się w pobliskim lesie, gdzie postanowił napaść żołnierza Unii i ukraść jego ubrania. Tymczasem po zwycięskim dla Południa oblężeniu Fort Sumter, Jasmine wraz z pozostałymi żołnierzami pod koniec kwietnia dotarła do Manassas, gdzie zaczęto ją szkolić.

(Widać jakiś plac, na którym żołnierze trenują walkę. Połowa kamery jest przysłonięta paluchem. Jasmine walczy z Jeremiaszem, jednak przegrywa)

Jeremiasz: Walczysz jak baba!

(Jasmine robi zamach szablą, uderzając w brzuch Heinz'a, który upada na ziemię. Kamera wypada mu z rąk i na ekranie widać tylko oślepiające słońce)

Głos Dundersztyca (reżysera): AŁA!

(Dundersztyc wstaje)

Głos Jasmine: Podnieś jeszcze kamerę.

(Heinz podnosi kamerę i dalej filmuje akcję)

Jasmine: Co to ja miałam? A, tak... O, generał Beauregard!

(Jasmine podbiega do Fretki z sztucznym wąsem przebranej za generała, która wchodzi na plac)

Jasmine: Generale!

(Fretce odpada sztuczny wąs)

Fretka: Czego?

Jasmine: Przyjaciela mego szukałem, jednak go znaleźć nie mogę.

Głos Dundersztyca (reżysera): Powiedziałem, że zaraz oddzwonię!

Fretka: Ostatnimi czasy naszych żołnierzy w dalekie strony ślemy, a też kilka przypadków ucieczek było.

(Rzeczywistość. Buford śpi, Ferb szturcha go łokciem)

Ferb: Buford, bo przegapisz najlepsze!

(Buford otwiera oczy)

Buford: Ten film jest nudny...

Ferb: Zaraz ktoś umrze.

(Buford prostuje się)

Buford: Oooooo!

(Film. Manassas)

Narrator: Nastał lipiec. Wojska Unii maszerują w stronę Manassas, gdzie zebrane są oddziały Konfederatów. Szykuje się bitwa.

(Armia Konfederatów biegnie w stronę zbliżających się przeciwników z Unii. Armie zaczynają się bić szablami. Jasmine rozgląda się w poszukiwaniu Fineasza)

Głos Ferba: Hej, szmato z Południa!

(Jasmine odwraca się i zauważa żołnierza z Północy, który robi zamach szablą tuż przed jej oczami. Przestraszona dziewczyna odskakuje pod drzewo)

Głos Dundersztyca (reżysera): ZARAZ ODDZWONIĘ DO JASNEJ CHOLERY!!!11111ONEONE1111ONE

(Ferb próbuje wbić ostrze szabli w brzuch przeciwniczki, jednak Jasmine odskakuje na bok, a broń wroga wbija się w pień drzewa. Dziewczyna chce uderzyć przeciwnika swoją szablą, jednak ten w ostatniej chwili wyrywa swoją broń z drzewa i osłania się. Ferb uderza szablą w dłoń Konfederatki, odrąbując jej palec. Broń brązowowłosej upada na ziemię, a ona sama przewraca się i ląduje na trawie, opierając się plecami o pień. Jasmine przełyka nerwowo ślinę)

Męski głos z oddali: Ej, zostaw ją!

(Jasmine wychyla się i zauważa Fineasza stojącego kilkadziesiąt metrów dalej, który ubrany jest w mundury żołnierzy Unii)

Jasmine (szczęśliwa): Fineasz!

(Fineasz zaczyna biec, jednak wróg Jasmine szykuje się do zrobienia zamachu bronią. Czerwonowłosy bierze swoją szablę i rzuca nią w stronę Ferba. Ostrze zielonowłosego jest już przy szyi Jasmine, gdy nagle chłopak zostaje zmiażdżony przez uszkodzony reflektor. Szabla rzucona przez Fineasza ląduje tuż nad głową dziewczyny)

Jasmine: Wow, prawie byś mnie zabił.

(W oddali widać Buforda przechadzającego się w codziennym ubraniu. Jasmine wstaje i przytula się do Fineasza)

Jasmine: Fineasz... kocham cię.

(Oboje zaczynają płakać)

Fineasz: Przyrzekam, że cię już nigdy nie opuszczę. Aż do śmierci.

(Słychać potężny huk, a po chwili Fineasz upada na ziemię. Jasmine zauważa krew wydobywającą się z brzucha chłopaka. Dziewczyna spogląda w lewo i dostrzega Fretkę z rewolwerem skierowanym w stronę czerwonowłosego)

Fretka: Unijne ścierwo...

(Fretka strzela również do Jasmine, która po chwili upada na trawę)

Fretka: Zdrajczyni...

(Dundersztyc beka)

Dundersztyc: Oj. No cóż, potem to wytniemy z filmu.

Narrator: Bitwa zakończyła się zwycięstwem Konfederatów, jednak całą wojnę wygrała Unia, ostatecznie znosząc podział na Północ i Południe oraz zakazując niewolnictwa w całych Stanach Zjednoczonych. Koniec.

(Napisy końcowe na filmie)

Reżyseria: Heinz Dundersztyc.

Oprawa muzyczna: Heinz Dundersztyc.

Oprawa dźwiękowa: Heinz Dundersztyc.

Scenariusz: Heinz Dundersztyc.

Dobór aktorów: Heinz Dundersztyc.

Przekąski na planie: Heinz Dundersztyc.

(Napisy końcowe)

(Uczniowie wychodzą z G-Cinema. Tylko kilkoro zostaje na swoich miejscach)

Dundersztyc: Co sądzicie o moim filmie?

(Uczniowie potrącają Heinz'a podczas wychodzenia z sali. Mężczyzna ląduje na podłodze)

Dundersztyc: Chyba nie bardzo im się podobało... Nie rozumieją prawdziwej sztuki!

(Fineasz siedzący obok Ferba rozmawia z bratem)

Fineasz: Jak ci się podobało?

Ferb: Najlepsze były sceny ze mną, ale zakończenie do kitu.

Fineasz: No... ale patrz, Zoltana chyba ten film dotknął!

(Fineasz wskazuje palcem na Zoltana, który siedzi kilka miejsc dalej. Mężczyzna płacze)

Zoltan: Nie, nie wzruszyłem się... Ja... ja po prostu nie mogę uwierzyć, że kiedyś ludzie mogli żyć bez mojej technologii!

KONIEC

PiosenkiEdytuj

Inne informacjeEdytuj

  • Bitwy ukazane w filmie oraz postacie generałów nie są wymyślone, a historyczne
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.