FANDOM


Medal Ten artykuł otrzymał nagrodę artykułu kwietnia w roku 2017.
Zdjęcie

Zdjecie
Autor: Sara124
Opublikowano: 29 października 2016
W sumie, jesteś już na tyle duża, że powinnaś się dowiedzieć.
- Baljeet

Opowiadanie stworzone specjalnie na Użykownikową Rywalizację 2016/17.

Bohaterowie

Opis

Kiedy Kelly znajduje w starym albumie na strychu zdjęcie przedstawiające Izabelę z Fineaszem, Baljeet dochodzi do wniosku, że nie może dłużej ukrywać przed córką ich wspólnej przeszłości. Opowiada dziewczynie o niespełnionej miłości jej matki.

Fabuła

Zawzięcie przeszukiwała jakieś kartony na strychu. Wątpiła aby coś ciekawego tu znalazła, ale co jej szkodzi?
Dlaczego zawsze tak trudno było jej się dogadać z matką? Nie wiedzieć czemu pani Tjinder znów próbowała zapisać ją do ogników. A w sumie nawet to zrobiła. Od tak po prostu bez jej wiedzy i zgody wpisała ją do ogników.
Kelly pokręciła z zażenowaniem głową na to wspomnienie.
Mama weszła do jej pokoju z mundurkiem ognika w ręku, kiedy ta czytała nową książkę wypożyczoną z biblioteki. Pierwsze co zrobiła, to ochrzaniła ją za wiecznie panujący bałagan w jej pokoju. Drugie to pokazała jej uszyty przez siebie mundurek. Co na to Kelly? "To mój pokój i mogę w nim robić co chcę! Poza tym, jakbyś mnie lepiej znała, to byś wiedziała, że sama potrafię szyć! Zresztą do ogników nie dołączają piętnastolatki! Co ty sobie w ogóle myślałaś, mamo?! Od dawna ci mówiłam, że nie chcę do nich dołączyć!" Oczywiście Izabela odparła coś w stylu: "Nie podnoś głosu na swoją matkę, Kelly!". Wymieniły jeszcze kilkanaście głośnych zdań, ze sobą, po czym Izabela w końcu wyszła z jej pokoju. Kelly zaś pobiegła na poddasze, żeby się schować i uniknąć kolejnej potencjalnej kłótni.
Nie potrafiły się dogadać z matką. Nigdy nie miały wspólnych zainteresowań. Izabela co prawda próbowała znaleźć z córką wspólny język, ale Kelly w końcu zaczęła odbierać to jako kontrolowanie jej życia, narzucanie się jej matki. Potem wszystkie ich rozmowy kończyły się właśnie taką ostrzejszą wymianą zdań.
Kelly wciąż grzebała w pudłach. Znalazła jakieś certyfikaty z collage'u, świadectwa jej matki, doktoraty ojca. Czasem widziała jakieś zdjęcia, to jakiś kółek zainteresowań, na których widniał jej ojciec, to jakieś zdjęcia cheerleaderek, albo zdjęcia z imprez, na których widziała matkę. Ale żadnych wspólnych fotografii oni nie mieli. Żadnych listów miłosnych. Jak oni się poznali?
To nie było tak, że Kelly weszła na strych i nagle zaczęła interesować się przeszłością swoich rodziców. Weszła na strych po to, żeby się wyciszyć po kłótni z Izabelą. Ale jak zobaczyła te kartony to po prostu nie mogła się oprzeć, by w nich nie pogrzebać.
Przeszłością swoich rodziców zaczęła się interesować jakiś czas temu. Między nią a jej przyjaciółką Marlene jakimś cudem wywiązała się rozmowa na temat ich opiekunów.
- Moi rodzice, - opowiadała Marlene. - poznali się w młodości. Mieszkali w jednej dzielnicy i często mijali się na ulicy. Mama zakochała się w tacie od pierwszego wejrzenia! Tak się do niego uczepiła, że nikt nie mógł jej odciągnąć! Jak rzep psiego ogona! I nie dawała mu spokoju, póki nie zechciał się z nią ożenić. A jak było z twoimi rodzicami?
Kelly nie potrafiła odpowiedzieć jej na to pytanie.
Po powrocie do domu spytała o to mamę. Izabela długo milczała, aż w końcu powiedziała, żeby przestała interesować się tym co było i już nie wróci. Na początku Kelly pogniewała się za tą odpowiedź, ale potem zapomniała o całej sprawie.
Wspomnienia wróciły do niej, kiedy zaczęła czytać książkę o dziewczynie z sierocińca. Główna bohaterka chciała poznać swoich rodziców, dowiedzieć się dlaczego ją zostawili. Dążąc do prawdy wplątała się w jakąś zagadkę morderstwa i musiała współpracować z tajemniczymi ludźmi, którzy skądś ją znali. Książka bardzo psychologiczna, przede wszystkim chodziło w niej o poszukiwanie własnej tożsamości. Przez tę powieść Kelly zaczęła interesować się historią swoich rodziców. Wątpiła żeby w ich życiu miało miejsce jakieś morderstwo, ale i tak uważała, że historia może być ciekawa skoro jest owiana taką tajemnicą.
Jednak w kartonach nie znalazła nic godnego uwagi. W końcu, udało jej się znaleźć jakiś zakurzony album. W środku były zdjęcia jej matki ze studiów, z różnych wycieczek, imprez. Na wielu z nich była z przyjaciółmi. Na jednym stała pozując do zdjęcia, obejmowana przez trójkątnogłowego chłopaka. Kelly na początku uznała go za jednego z jej przyjaciół, jednak na kolejnych stronach albumu pojawiał się na zdjęciach coraz częściej. A Izabela wyglądała jakby promieniała radością, w jego towarzystwie. Kelly nigdy nie widziała matki tak szczęśliwej. W końcu uznała, że ten chłopak nie mógł być zwykłym przyjacielem. Wyjęła z albumu pierwsze zdjęcie na którym go ujrzała, to na którym obejmował jej matkę, i ruszyła w stronę wyjścia ze strychu.

Nie mogła spytać o to matki. Znów powiedziała być coś w stylu: "zapomnij o tym co było, nie interesuj się". Zamiast tego powędrowała do gabinetu ojca.
Z nim zawsze potrafiła znaleźć wspólny język. W niemalże wszystkim się zgadzali, potrafili czytać sobie w myślach, rozumieli się jak nikt inny. Mieli tyle podobnych zainteresowań, że zawsze potrafili znaleźć między sobą wspólny temat.
- Hej, tato. - powiedziała, otwierając drzwi. - Masz chwilkę? - spytała.
- Dla ciebie zawsze. - odpowiedział z uśmiechem Baljeet, odrywając się od jakiś papierów.
- Możesz mi powiedzieć, - zaczęła podając mu zdjęcie. - kto to jest?
Baljeet wziął od niej zdjęcie, ale tylko jak na nie spojrzał, uśmiech zniknął z jego twarzy. Spojrzał na Kelly. Córka patrzyła na niego oczekująco.
- W sumie, jesteś już na tyle duża, że powinnaś się dowiedzieć. - powiedział.
Wtedy zaczęła się jego opowieść.

***

Było ich pięcioro. Pięcioro przyjaciół, jak im się wtedy wydawało, na całe życie.
Fineasz - wieczny optymista, lubiany absolutnie przez wszystkich. Ktoś przebywający w jego towarzystwie po prostu nie potrafił się nie uśmiechać. Od Fineasza promieniowała taka radosna energia, że nikt nie mógł się ją nie zarazić. Fineasz był wręcz czasem traktowany jako lekarstwo na zły humor.
Ferb - jego cichy przybrany brat. Człowiek czynu, inteligentny, cichy milczący, tajemniczy. Dziewczyny wzdychały do niego po kryjomu.
Buford - szkolny postrach, łobuz, osiłek, a także wierny przyjaciel. Nikt nie mógł mu podskoczyć, wiele osób się go bało. On czerpał z tego wielką frajdę. Ale wobec przyjaciół zawsze był w porządku.
Izabela - jej matka. Silna, lubiąca stawać na swoim. Zawsze konsekwentna w dążeniu do celu, liderka ogników, cheerleaderek, imponowała swoją urodą i pewnością siebie. Była obiektem zazdrości dla swoich rówieśniczek, gdyż była jedyną dziewczyną w najpopularniejszej paczce w szkole.
I w końcu on - Baljeet. Najinteligentniejszy chłopak w szkole. Wydawało by się, że godny zaufania, a zawiódł ich wszystkich.
Wydawać by się mogło, że byli zgraną paczką na dobre i złe. Oni też tak uważali. Tylko Baljeet wiedział, że jest inaczej. Wśród nich zasiana była zazdrość. Zazdrość jednej osoby. A konkretnie jego.
Izabela była zakochana w Fineaszu od dawien dawna. Jednak musiało minąć trochę czasu zanim Flynn odwzajemnił jej uczucie. Kiedy to się, jednak, stało, stali się parą idealną, nierozłączną. Nikt wcześniej i później nie widział ludzi tak zgranych i szczęśliwych w swoim towarzystwie.
Jednak nie tylko Izabela była jedyną osobą w ich paczce, która się w kimś podkochiwała. Baljeet też taką osobą był. Był zakochany w Izabeli odkąd tylko pamiętał. Oczywiście dziewczyna była tak "zabujana" w Fineaszu, że tego nie dostrzegała. Różnicą w ich "podkochiwaniu się" było to, że o uczuciu Izabeli wiedzieli wszyscy oprócz Fineasza. O uczuciu Baljeeta nie wiedział nikt.
Tjinder bardzo pragnął odkochać się w Izabeli. Nie chciał pałać nienawiścią do Fineasza. Ale nie potrafił. To zakorzeniło się w nim tak głęboko, że nie potrafił z tym walczyć. Najgorsze było to, że jak przebywał w towarzystwie Fineasza nie potrafi go nienawidzić, a chciał, bo przecież ten był chłopakiem Izabeli. A jak nie przebywał w jego towarzystwie to zaczynał go nienawidzić, a nie chciał bo przecież to był jego przyjaciel. Ot, taki paradoks, przyprawiający o zawrót głowy.

Pewnego dnia wszystko się zmieniło.
- Baljeet, wiem co będziemy dzisiaj robić! - wykrzyknął Fineasz. To był dzień urodzin Izabeli.
Tjinder strasznie się zdziwił usłyszawszy te słowa.
- Okej... - powiedział. - A gdzie reszta? - spytał. Chodziło mu oczywiście o Buforda i Ferba.
- Buford odwraca uwagę Izabeli, a Ferb z jej przyjaciółkami z byłego zastępu ogników szykują dla niej, na jej podwórku, przyjęcie urodzinowe. My tymczasem zrobimy coś innego.
- Dlaczego nie zrobisz "tego czegoś" z Ferbem? On lepiej zna się na budowaniu niż ja. Ja mogę szykować przyjęcie.
- Daj spokój Baljeet. Jesteśmy przyjaciółmi, a dawno nie spędzaliśmy ze sobą czasu. Coś cię martwi?
Baljeet spojrzał na Fineasza z niechęcią. Nie miał ochoty rozmawiać o tym, że jest zakochany w Izabeli i właśnie stara się go nienawidzić. Zamiast odpowiedzieć, rzucił okiem na plany i zabrał się do pracy.
- Jakieś problemy z Ginger? - nie dawał za wygraną Fineasz.
- Tak, ale nie chcę o tym rozmawiać. - odparł Baljeet dla świętego spokoju.
Ginger była jego dziewczyną. Z którą sam nie wiedział po co chodził. Chyba chciał przy niej zapomnieć o Izabeli, ale coś nie bardzo mu to wychodziło.

W końcu ukończyli budowę. Była to wielka płaska platforma do której przymocowane były kolorowe balony napełnione helem.
- Zabiorę Izabelę na podniebną przejażdżkę. - mówił Fineasz podczas budowy.
Teraz z dumą patrzył na swoje dzieło. Baljeet też był zachwycony efektem jaki się prezentował, chociaż nie podobał mu się fakt, że Izabela ma na tę "podniebną wycieczkę" lecieć sama z Fineaszem.
- Wypróbujmy ją! - powiedział Fineasz, wskakując na platformę. - No chodź, Jeet!
Hindus postawił swoje nogi na platformie. Po chwili oderwała się ona od ziemi. Chłopcy unieśli się wysoko i razem mogli podziwiać panoramę Danville. Fineasz widząc, że Baljeet wciąż jest w złym humorze co chwilę robił jakieś głupie numery, podchodząc do krawędzi i udając, że spada.
- Fineasz, to głupie! - krzyczał wtedy Tjinder. - Zabraniam ci robić takie głupstwa!
Rudowłosy śmiał się tylko, jednak po chwili przestał sobie żartować, widząc, że jego przyjacielowi wcale nie poprawia to humoru.
- Co się stało? - zapytał wreszcie.
Baljeet odwrócił się od niego plecami i przyglądał się panoramie Danville. W końcu powiedział:
- Uważam, że całą paczką powinniśmy wybrać się na tę wycieczkę z Izabelą. Jest przyjaciółką nas wszystkich.
- Tak, ale myślę że lepiej będzie jak spędzi ten czas tylko ze mną. Mówiła mi, że zawsze marzyła o podniebnej randce.
Baljeet prychnął.
- Jeszcze rok temu nawet nie wiedziałeś że jest w tobie zakochana.
- Właśnie dlatego chcę jej to wynagrodzić.
- I odbierasz nam ją akurat w jej urodziny?
- Jak to "odbieram"? Całe południe spędzimy z nią na przyjęciu. Na randkę wezmę ją wieczorem.
- Uważasz, że jak jesteś jej chłopakiem, masz do niej większe prawo?!
- Ja, tak... W sumie to tak. - powiedział podchodząc do Baljeeta. - Jeet, nie rozumiem o co ci chodzi. - powiedział dotykając jego ramienia.
- Absolutnie o nic! - powiedział Tjinder odpychając Fineasza od siebie.
Zrobił to szybko i gwałtownie, przy czym zaskoczył Flynna tak nagłą reakcją. A że stali blisko krawędzi platformy, Fineasz przechylił się za bardzo w tył i po prostu z niej spadł.
- Nie! Fineasz! - krzyknął, jak tylko zorientował się co się stało. - Jak się steruje tą kupą złomu?! Fineasz!
Chłopak wpadł w panikę. Fineasza nie dało się już uratować.

Policji powiedział, że to był wypadek, że Fineasz za bardzo wychylił się zza platformy. W sumie faktycznie był to wypadek, ale nie z winy nieuwagi Fineasza, tylko z winy Baljeeta. Baljeet nazwał to raz w myślach morderstwem przez przypadek, a jak tylko zdał sobie sprawę z tego co właśnie pojawiło się w jego głowie, stwierdził, że jest potworem.
Buford, Ferb i Izabela nie mieli powodów, by nie wierzyć w prawdziwość jego słów, w końcu byli przyjaciółmi.
Nikt nie przeżył śmierci Fineasza tak jak Baljeet i Izabela. Dziewczyna - dlatego, że kochała go jak nikt inny. Chłopak - dlatego, że czuł się odpowiedzialny za jego śmierć.
Po kilku miesiącach spotkali się na dyskotece. Buford wyciągną na nią Baljeeta, a Izabela została zabrana przez przyjaciółki.
Oboje zaczęli ze sobą rozmowę, nie szczędząc przy tym alkoholu. Baljeet pocieszał Izabelę, dlatego, że była dziewczyną Flynna, a Izabela pocieszała Baljeeta, dlatego, że widział jego śmierć. Wtedy też Baljeet wyznał Izabeli, że był w niej zakochany. Jakoś doszło do tego, że wylądowali ze sobą w łóżku. Nazajutrz umówili się, że zapomną o całym incydencie. Pewnie tak by się stało, gdyby nie to, że Izabela zaszła w ciążę. Co ciekawe, to ona domagała się ślubu, ze względu na dziecko, a nie Baljeet.

***

Kelly otarła oczy próbując powstrzymać płacz. Baljeet podał jej zdjęcie które znalazła, a potem wyjął z szuflady jeszcze inne zdjęcie. Przedstawiało ono jego paczkę z dzieciństwa, z czasów kiedy jeszcze byli uczniami podstawówki.
- Co się z nimi stało? - powiedziała Kelly łamiącym się głosem. Przełknęła narastającą gulę w gardle i dodała: - Z Ferbem, Bufordem i twoją dziewczyną?
- Z Ferbem straciłem kontakt po śmierci Fineasza. Z Bufordem jak zaczął chodzić z Ginger, moją byłą dziewczyną. Nie zaprosili mnie na ślub, w sumie to się nie dziwię, z Ginger tak na dobrą sprawę to ja nawet nie zerwałem. Nie wiem co się z nimi stało, ani jak potoczyło się ich życie.
Kelly pokiwała głową.
- Żałujesz...? - nie dokończyła myśli, bo poczuła, że zaraz nie wytrzyma i wybuchnie płaczem.
- Ja... Tak, żałuję. - westchnął Baljeet, po czym dodał: - Ale nie zmieniłbym czasu. - powiedział, po czym chciał obiąć swoją córkę, jednak ta odsunęła się od niego.
- A gdybyś mógł, - powiedziała. - to powinieneś. - po tych słowach wybiegła z jego pokoju.
Sama nie wiedziała dokąd pójść. Odetchnąć świeżym powietrzem? Nie spodziewała się takiej historii. Czego właściwie się spodziewała? Że matka zerwała z tamtym facetem i wybrała ojca? Cóż, spodziewała się wielu rzeczy, ale nie morderstwa.
- Kelly? - Izabela zauważyła swoją córkę na korytarzu. Dziewczyna nie miała ochoty na rozmowę z kimkolwiek, a już szczególnie ze swoją matką. Już miała zawrócić w korytarzu, jednak Iza szybkim krokiem podeszła do niej i zamknęła ją w uścisku. - Kelly, przepraszam. - powiedziała. Najwidoczniej myślała, że łzy córki wzięły się z powodu ich kłótni. - Przepraszam, nie chciałaś wstąpić do ogników, nie powinnam cię tam zapisywać, przepraszam. Nie płacz już córeczko. Kocham cię, wiesz? - po tych słowach Kelly odwzajemniła jej uścisk.

tbeSara124 Twórczość
Historie
Główne serie
Zastępowe opowieści
Jak zostać ognikiem? | Liderka | Harcówka | Nowa w zastępie | Bitwa zastępów
Fineasz i Ferb po trzynastce
Zerwanie | "Izabelo jesteś genialna" | Pierwszy pocałunek | Tyle starań... | Załamanie | Agent Stefa | Powoli wszystko się wyjaśnia | Bal | Przygotowania do imprezy | Osiemnastka Fretki | Lot do Paryża | Uroki spaceru | Tajemnicza nieznajoma | Czerwone oczy | Coś jest nie tak | Wojna? | Parami | Ostatnia wiązka | Zmartwienia Stephanie | Lot | Konkurs
...i Nicol
Nastoletnie problemy | Irving z przyszłości | Chodzi o czas! | Historia Nicol | Historia Nicol - ciąg dalszy | Zakupy | Taniec | Randka | Mieszkanie | Vanessa | Koszykówka | Dziewczyna ze zdjęcia | Skrytobójca | Ten wyjątkowy | Urodziny Dundersztyca | Przez drugi wymiar | Stary przyjaciel | Bitwa i psychol | Przeprowadzka | Maskotka | Ferbanie | Mecz | Zdrada | Prawda w oczy kole | Dzika piękność | Sekrety Izabeli | Plan Izabeli | Zranione serce | Tajemnica wyszła na jaw | Prawda | Wszystko się kiedyś kończy | Problemy Fineasza | Przemytnicy | Gang | Święta | Nowy rok | Równonoc | Podejrzana | Początek niebezpieczeństwa | Ucieczka | Wojna gangów | Nowy początek | Podwójne urodziny | Wypadek | Znajoma | Weselisko | Plany na przyszłość | Pożegnania | Dzieci | Ciąg dalszy nastąpi
Tajemnice pamiętnika Izabeli
Emily | Kuzynostwo | Wyjaśnienia | Sekret Van Stommówny | Florencja | Alternatywna linia czasu
Inne powiązane
Shiri - dwa wymiary | Gadka szmatka
Inne serie
Adoptowana
Wstęp | Rozdział 1 | Rozdział 2 | Rozdział 3 | Rozdział 4 | Rozdział 5 | Rozdział 6 | Rozdział 7 | Rozdział 8 | Rozdział 9 | Rozdział 10 | Rozdział 11
Sacrum
Srebrny sedes | Zrujnowane marzenia | Horyzont zdarzeń
Letni sen: Asia jest super
Zdjęcie
Złoty sedes | Wszystko zaczęło się od kartkówki | Czas to pieniądz | Detektywów dwóch
Ocean Niespokojny
Seria opowiadań pisana z Asią
Opowiadania pierwszego wymiaru
Lemury, pistolet i proszek - czyli jak rozzłościć Stephanie | Ogórki, wesele i lekarz - czyli jak wytrącić Fretkę z równowagi | Miłość i krew - czyli jak przetrwać wojnę
Opowiadania drugiego wymiaru
Nieobecność | Obecność | Strach
Inne
Dwuwymiarowe zamieszanie
Seria opowiadań pisana z Asią i Franką
Mieszanina niejednorodna
Granica wymiarów i wytrzymałości psychicznej|
|Nowe funkcje smartfona|Wymiarowanie|Facebook ponad wymiarami|Siostra-bratnia-dusza-ja|Plany, plany i niewypały|Brat pierwsza klasa
Historie pełnometrażowe
Io | Ferbella | Zagadka porwanej dziewczyny cz. 1 | Zagadka porwanej dziewczyny cz. 2
Historie pisane na czacie
Klątwa czerwonej myszy | Historia gadających krów | Sporty ekstremalne | Zdrada i śmierć pozostałych
Serie, w których pisaniu brałam udział
Podróż z Totalną Porażką |
| Nasza 6 podbija trasę | Niedaleko | Ucieknij z kicia | Wielka imprezka cz.1 | Wielka imprezka cz.2 | Zostało ich 4 albo 5 | Półfinałowe wyzwanie | To już wielki finał
Odcinki/piosenki, w których pisaniu brałam udział
Dziękujemy, że jesteś tu też
Bohaterowie
Pierwsze pokolenie
Nicole Strong | Stephanie Winner | Klarisa Windy | Dylan Milington | Michael Jenkins
Drugie pokolenie
Shiri Flynn | Justin Flynn | Katrin Morgan | Florencja Van Stomm
144 pokolenie
Jake Flynn | Emily Fletcher | Demi Delonds | Alin Delonds
Drugi wymiar
Nicole Strong | Stephanie Winner
Postacie na konkursy
Cate Blue | Omar El-Saeidi | Omar El-Saeidi | Kelly Tjinder | Bruse Van Stomm | Marlene Du Bois
Inne
Piosenki
Piękne zło | Spadniesz w dół! | Normalnie żyć | Poczekaj chwilę! | Kiedy się zakocham | Wystarczy znaleźć drzwi | Wybacz | Tylko ty i ja
Organizacje
Zastęp ogników 46485 | Cheerleaderki | Banda szkolnych żartowniś
Przedmioty
Pamiętnik Izabeli
Miejsca
Harcówka 46485 | "U Róży"
Poza fanonem FiF
Oryginalne uniwersa
9 wymiarów
Sto procent mózgu
Inne fanony
Miraculum
Bohaterowie
Edith Frasinati | Zabb | Paulina Soler | Kamma | Fenny | Tosuu | Dentte | Korra
Historie
Jednostrzałowce
Niepowstrzymani
Wiadomość | Derpy roku | Tam, gdzie latają Akumy | W świecie Fan-Fiction | Dzieje Plaggi i Ed | Zdemaskowana | Mistrz kierownicy
Nieobecni
...
Niewolni
...
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.